Ingeborga
Profesor Tatarkiewicz powiedział, że imię Jadwiga do mnie nie pasuje, że powinnam co najmniej mieć imię Ingeborga. Co miał na myśli przez “co najmniej", nie wyjawił. Co do mnie jestem zadowolona ze swego imienia. Jest to starogermańskie imię składające się z dwóch członów: Hade-Vic. Obydwa oznaczają waleczność. Całe moje życie walczyłam o niezależność. Niezależność w sensie materialnym i duchowym. Mając jedenaście lat zarabiałam malując pocztówki okolicznościowe: na gwiazdkę, na Palmową Niedzielę, na Wielkanoc.
Miałam dwóch mężów. Ale nigdy od żadnego nie byłam zależna materialnie. Zarabiałam pisząc książki, artykuły.
Złota włócznia
Mój największy sukces artystyczny był, kiedy Radek, student prawa, po przeczytaniu “Złotej włóczni" powiedział: chciałbym żyć w wieku jedenastym.
Pewien sukces artystyczny też odniosłam, gdy w szpitalu sanitariusz wiozący mnie to do EKG, to na prześwietlenie, zapytał: czy Pani jest TA ŻYLIŃSKA?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















