Rumunia: radykałowie rosną w siłę

Rumuńska „stara” klasa polityczna zdaje się nie rozumieć, że wpycha sfrustrowanych wyborców w ramiona antysystemowców. W efekcie nawet ludzie dalecy od skrajnych poglądów zaczynają postrzegać ich jako jedyną siłę zdolną podważyć „układ”, który rządzi krajem od 30 lat.
Czyta się kilka minut
Călin Georgescu, kandydat na prezydenta Rumunii, po anulowaniu przez Sąd Konstytucyjny pierwszej tury wyborów. Mogoșoaiam, 8 grudnia 2024 r. // Fot. Vadim Ghirda / AP / East News
Călin Georgescu, kandydat na prezydenta Rumunii, po anulowaniu przez Sąd Konstytucyjny pierwszej tury wyborów. Mogoșoaiam, 8 grudnia 2024 r. // Fot. Vadim Ghirda / AP / East News

Rumuński polityczny mainstream, próbując w ostatnich tygodniach bronić się przed falą prawicowego radykalizmu, wydaje się uzyskiwać dokładnie odwrotny efekt. W kraju pogłębia się – narastająca od lat – niechęć wobec rządzącego politycznego „układu”. Umacniają się też politycy antysystemowi, eurosceptyczni czy nawet wprost prorosyjscy.

Wszystkie umiarkowane rumuńskie partie chcą tworzyć „kordon sanitarny”

Podjęta 6 grudnia przez Sąd Konstytucyjny – i wzbudzająca wątpliwości – decyzja o anulowaniu trwających już wyborów prezydenckich została odebrana przez znaczną część społeczeństwa jako swoisty gest rozpaczy ze strony establishmentu.

Wielu Rumunów uważa, że ugrupowania, które mienią się ostoją demokratycznych wartości i euroatlantyckiego kursu, nie chcąc zaakceptować sukcesu Călina Georgescu – człowieka spoza systemu, który nieoczekiwanie dla wszystkich wszedł do drugiej tury – same dopuściły się w ten sposób nagięcia lub wprost złamania zasad praworządności.

Co więcej: wszystkie umiarkowane i jednoznacznie prozachodnie ugrupowania (w tym stanowiące rdzeń politycznego mainstreamu centrolewicowa Partia Socjaldemokratyczna, PSD oraz centroprawicowa Partia Narodowych Liberałów, PNL) zapowiedziały już, że w ramach budowy „kordonu sanitarnego” przed radykałami nie tylko powołają koalicję rządową, ale także wystawią w powtórzonych wyborach wspólnego kandydata na prezydenta.

Do tego powstającego sojuszu politycznego przystąpili nawet liberałowie ze Związku Ocalenia Rumunii (USR), którzy do niedawna postrzegani byli jako główna, choć systemowa i prozachodnia, alternatywa dla PSD i PNL.

Radykałowie są największymi zwycięzcami kryzysu w Rumunii

Rumuńska „stara” klasa polityczna – w tym USR – zdaje się nie rozumieć, że swym działaniem wpycha sfrustrowanych wyborców w ramiona radykałów. Tworzenie wielkich koalicji, złożonych z ideologicznych rywali, odbiera bowiem ich uczestnikom wiarygodność, a elektoratowi możliwość wyboru. W efekcie nawet Rumuni dalecy od skrajnych poglądów zaczynają postrzegać antysystemowców jako jedyną siłę zdolną „przewrócić stolik”.

I to właśnie ta opcja polityczna, na czele z rosnącym w siłę Związkiem Jedności Rumunów (AUR), który w grudniowych wyborach parlamentarnych podwoił swój wynik z 2020 r. (zyskując 18 proc. i drugie miejsce w parlamencie), jest największym zwycięzcą obecnego kryzysu wyborczego.

Nie tylko ze względu na opisane wyżej czynniki, ale także dlatego, że wobec prawdopodobnego niedopuszczenia do ponownych wyborów Călina Georgescu to charyzmatyczny George Simion, lider AUR, będzie mógł liczyć na znaczną część jego głosów. I w efekcie prawdopodobnie zawalczy o zwycięstwo w drugiej turze głosowania.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Rumunia: radykałowie rosną w siłę