Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Rosyjskie władze kontra wolność internetu

Rosyjskie władze kontra wolność internetu

11.03.2019
Czyta się kilka minut
Duma Państwowa przyjęła dwie ustawy, które przewidują kary za znieważanie władz w internecie i rozpowszechnianie fake newsów.
Z

Za złamanie przepisów grożą wysokie grzywny. I tak, opublikowanie na profilu w mediach społecznościowych treści uznanych za obrażające godność prezydenta, rządu, parlamentu lub sądów w nieprzyzwoitej formie może zostać uznane za chuligaństwo i ukarane grzywną 30-100 tys. rubli, przy ponownym wykroczeniu 100-200 tys. rubli, a przy wielokrotnym 200-300 tys. lub 15 dni aresztu. Ma to być bat na wolno­myślicielstwo w nietradycyjnych mediach. Notowania władzy, nawet teflonowego dotąd prezydenta, ostatnio spadają. Czy zmuszanie do szacunku przywróci szacunek społeczny? Można mieć wątpliwości.

Wysokie kary grożą też za złamanie przepisów ustawy o fake newsach. Narzuca ona redakcjom obowiązek usuwania informacji uznanych za nierzetelne, które mogą zagrozić porządkowi publicznemu. Ustawa będzie narzędziem nacisku na media. Rozmyte kryteria oceny tego, co groźne dla społeczeństwa i co stanowi kamień obrazy dla władz, umożliwią prokuraturze (bo to ona, a nie sądy, będzie decydować o stosowaniu przepisów) usuwanie z przestrzeni publicznej niepożądanych informacji. Czy nowe przepisy będą skuteczne z punktu widzenia władzy? Też można mieć wątpliwości.

Równolegle trwają wysiłki na rzecz stworzenia technicznej możliwości autonomicznej pracy rosyjskiego segmentu internetu (to tzw. Runet). W lutym Duma przyjęła w pierwszym czytaniu ustawę o bezpieczeństwie cyfrowym. Autorzy projektu (m.in. Andriej Ługowoj, podejrzewany o otrucie Aleksandra Litwinienki izotopem polonu) uzasadniają celowość odłączenia Runetu od światowej sieci tym, że rosyjskie serwery za pośrednictwem internetu mogą stać się obiektem cyberataków. Czy ustawa zostanie uchwalona? Zobaczymy wkrótce. Na razie w minioną niedzielę w Moskwie odbyła się wielotysięczna demonstracja w obronie wolnego (dostępu do) internetu. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Od 1992 r. związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]