Rosja, czyli zgaduj-zgadula

Nominacja Wiktora Zubkowa na premiera Rosji przypomniała sytuację sprzed ośmiu lat, gdy wszyscy zadawali sobie pytanie: kim jest Putin? Schorowany Borys Jelcyn przekazywał mu wtedy fotel premiera. Dziś - na pół roku przed prezydenckimi wyborami, powtórka manewru - premierem z woli Putina zostaje Zubkow. Tyle że Putin nie jest ani stary, ani schorowany i mało kto wierzy w jego odejście z polityki. A kim jest Zubkow? To pokorny przyjaciel prezydenta, jeszcze z czasów leningradzkich, bliżej nieznany Rosjanom. Jego nazwiska do tej pory nawet nie uwzględniano w sondażach popularności polityków.
Czyta się kilka minut

Choć do wyborów coraz bliżej, jego nominacja nie ułatwia odpowiedzi na pytanie o przyszłego prezydenta Rosji. Komentatorzy, nie kryjąc fascynacji kremlowskimi technologami politycznymi, są przekonani, że nominacja to kolejny etap planu Putina, który chce oddać władzę, nie oddając jej tak naprawdę.

Wiara, że specsłużby za wszystkim stoją, wszystko przewidują i są wstanie rządzić krajem, bywa jednak złudna. Historia nieraz to pokazała. Być może więc na pytanie, kto będzie następcą Putina, on sam jeszcze nie zna odpowiedzi, a walki podjazdowe na Kremlu między potencjalnymi kandydatami nie ułatwiają mu decyzji. A może, jak chcą niektórzy, wcale nie tylko od niego ona zależy. Putin, wedle tej interpretacji, jest tylko ekspozyturą grupy polityków i biznesmenów i nie ma znaczenia, czy on, czy ktokolwiek inny rządzi Rosją. Mamy więc do czynienia z wielką improwizacją albo wewnętrzną walką. Albo jednym i drugim.

By odwlec podejmowanie trudnych decyzji, uchwycono się sprawdzonej metody: pokazano Zubkowa, człowieka pozbawionego charyzmy, nieznanego. Ale może jest jeszcze ktoś inny, o kim usłyszymy na krótko przed wyborami, a świat zapyta: kim on jest? Tyle że metoda, która przed ośmiu laty zadziwiła świat, wygląda coraz mniej poważnie. Rosja chce być potężnym i poważanym państwem, ale tą zgaduj-zgadulą tylko się ośmiesza.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2007