Rocznice

Rok 1989 przyniósł w całej Europie tyle wielkich wydarzeń, że rok ów aż wystaje z historii, tak jak zakładka wystaje z zamkniętej książki.
Czyta się kilka minut

Rok 2009 przyniósł z kolei okrągłe rocznice tych wydarzeń, o które zaczęliśmy się spierać i wygłaszać zdania odrębne.

Cóż, tylko chronologia tych wydarzeń jest bezsporna, ale ich ważność już nie. Każdy przeżywał je inaczej w zależności od tego, z jakiego kraju pochodził, kim był, co robił - i miał do tego prawo.

Trzeba jeszcze jednego, może dwóch dziesięcioleci. Nie po to, żeby przestać się kłócić, bo kłócić będziemy się na pewno, ale już o coś innego.

Inaczej

Taką dziwną rzecz zauważyłam w Dzień Zaduszny na cmentarzu. Jeszcze niedawno zachwycałam się nowymi gatunkami chryzantem i starannością, z jaką pielęgnowano groby. Teraz miałam wrażenie, że przywieziono mnóstwo towaru na jakiś wielki jarmark i składowano to prowizorycznie na zbyt małej powierzchni. Zamiast kilku kwietnych plam na grobie - gruby wał stłoczonych doniczek. Zamiast tradycyjnych zniczów - jakieś dziwaczne lampiony, świeczniki i pseudo kandelabry, wszystko w jaskrawych kolorach, świecące złotem, podobne do choinki w supermarkecie. Tak jakby ludzie chcieli dać do zrozumienia, że taki jest teraz styl i oni nie żałują pieniędzy dla swoich Umarłych.

Tylko czy przez to bardziej o nich pamiętają? Częściej o nich myślą?...

Zmiana

Mój mąż przyniósł rano prasę i pokazał mi najnowsze sondaże. Czy boisz się epidemii świńskiej grypy? Tak - 26 proc., nie - 74 proc. Jakiś czas temu podobnie było z kryzysem, potem z paroma innymi rzeczami.

O ileż bardziej lubię tę Polskę optymistyczną i nawet trochę lekkomyślną niż Polskę spanikowaną i czarno widzącą z poprzedniego okresu.

Najważniejsze jest to, że dobry nastrój trwa mimo nieustannych zabiegów opozycji, która żyje z niepowodzeń, oraz mediów, które każde wydarzenie rozdymają do monstrualnych rozmiarów i chcą nas utrzymywać w stałej drżączce. A tu figa!

Nie wiadomo, jak to długo potrwa, bo naród zmienny jest jak jesienna pora, ale miejmy nadzieję, że zmądrzał i tak mu się po prostu żyje lepiej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2009