Rewolucyjne posunięcia ministra Żurka. Sędziowie znowu protestują

Szef resortu sprawiedliwości przedstawił dość kompromisowy projekt rozwiązania problemu neosędziów. Szkoda, że w tym samym czasie uderzył w niezależność środowiska, którego do niedawna był częścią.
Czyta się kilka minut
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek. Warszawa, 22 września 2025 r. // Fot. Filip Naumienko / REPORTER
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek. Warszawa, 22 września 2025 r. // Fot. Filip Naumienko / REPORTER

Minister Waldemar Żurek przyspieszył tak mocno, że spora część prawników protestujących w czasach Zbigniewa Ziobry teraz jego bierze na celownik. 

Nie chodzi nawet o ustawę dotyczącą 3 tys. neosędziów, wedle której legalizacja wejścia do zawodu młodych prawników byłaby automatyczna, natomiast wobec sędziów awansowanych powtórzono by konkursy, nie odbierając im na razie stanowisk – usunięci z zawodu byliby tylko ci, których niekonstytucyjna KRS powołała spoza środowiska sędziów.

Ziobrolotek po korekcie Żurka

To wersja, jak na Żurka, kompromisowa (samemu ministrowi ostatnio nie przeszkadzał fakt, że w jego własnej sprawie frankowej orzekała – korzystnie – neosędzia), ale i tak nie ma szans na podpis prezydenta. Dobrze jednak, że w ogóle powstała, bo przypomina, że problem upolitycznienia sądów trzeba rozwiązać, zanim zaleją je kosztowne pozwy obywateli.

Szkoda, że w tym samym czasie minister sprawiedliwości uderza w niezależność środowiska, którego sam był częścią, rezygnując z jednej z niewielu dobrych rzeczy, którą zrobił Ziobro, czyli losowania sędziów do spraw. System nazywany pogardliwie ziobrolotkiem, był akurat realizacją postulatu wielu środowisk.

Teraz składy wieloosobowe – rzekomo w trosce o to, by nie zasiadali w nich neosędziowie – ustalą według własnych zasad prezesi sądów. Tych zaś właśnie powymieniał Żurek na zaufane osoby, nie czekając do końca kadencji poprzedników – i nie zawsze chodziło o ulubieńców PiS.

Sprzeciw kolegiów sędziowskich

Co to ma wspólnego z przywracaniem sprawiedliwości, nie wiedzą kolegia sędziowskie w wielu regionach Polski, bezskutecznie protestujące przeciwko rewolucyjnym posunięciom Żurka, który sam latami sprzeciwiał się manipulacjom władzy wykonawczej.

 Dziś sam ją reprezentuje i promuje system, na temat którego już pojawiają się zarzuty, że prezesi sądów będą ustalać składy pod sprawę i pod oskarżonego – by go wybronić od kary lub skazać „za niewinność”. To nie tak miało wyglądać. Zemsta jest złym doradcą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Sędziowie znowu protestują