Reklama

Reszta jest sylwestrem

Reszta jest sylwestrem

28.12.2019
Czyta się kilka minut
O „Patointeligencji” raczyło się wyrazić już person multum, co najmniej tyle, ile odsłon teledysku – może i dobrze, przecież zapewne nawet wypowiadający się podmiot liryczny tego chciał, i oby go sytuacja nie przerosła.
P

Przerosła recenzentów, zwłaszcza w TVP (co mnie nie dziwi) oraz w mediach społecznościowych (których to mediów popularność mnie dziwi). Padają mocne słowa, padają, by odbić się echem. Krystyna Pawłowicz dorzuciła trzy grosze (reszty nie trzeba), nieoceniona pani Ogórek ujawniła zaś, że gdy na „domowej giełdzie szkół” pojawiła się nazwa Batory, pani Ogórek rzuciła się rejtanem, zagradzając drogę uczennicy Ogórkównie.

Myślę, że Batory się po tym rejtanie podniesie, chciałem tylko nadmienić, że ja – nie chwaląc się – również kiedyś rozważałem różne opcje, np. reprezentowanie Polski na igrzyskach olimpijskich w biegu maratońskim, ale usłyszałem „kategoryczny ton sprzeciwu” ze strony domowników, którzy wytłumaczyli mi, że jest za dużo dopingu w sporcie. Nie jadę więc na tę patoolimpiadę, nie pobiegnę i już, niech tam sobie Kenijczycy wygrywają i się cieszą. Obejdę się bez medalu....

2203

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zabawy sylwestrowej w Zakopanym nie śledziłem, chlaliśmy w gronie znajomych. Umówiliśmy się na drinki na bazie Żołądkowej, ale gospodarz wyskoczył z łyskaczami, no i kac jak w banku. O godzinie zero z gospodarzem otworzyłem szampanskoje, ale zamiast igrustnoje wzięliśmy markowy z kilka stówek, zachomikowany przez gospodynię na specjalną okazję. W jakości nikt się nie połapał z wiadomych przyczyn, niektóre gęby nawet się wykrzywiły z niesmakiem. Nie uniknęliśmy reprymendy na drugi dzień, gdy sprawy wyszły na jaw, ale o pani Ogórek nikt nie wspominał. Bo proszę koleżeństwa, osobiście to nawet rozumiem niedoszłą prezydentową. Posyłanie dzieciaków do egzaltowanych szkół jest trochę kontrowersyjne, przekonałem się o tym na własnej skórze, na przykładzie dzieci i wnuków w rodzinie. Kreatywność uzdolnionej dziatwy jest z natury duża, a taka szkoła jeszcze ją podsyca. Z tego wynika sporo problemów. Gdy chodzi o telewizję publiczna, to trzeba uczciwie przyznać, ze poziom trzyma. Do dziś w mych uszach brzmi sygnał dziennika telewizyjnego z lat dzieciństwa, na poczekaniu mogę do zanucić. Ruch wszelaki na ten czas zamierał, siadano przed odbiornikami i delektowano się propagandą sukcesu. Było się czym delektować, wszak oscylowaliśmy w granicach dziewiątego światowego mocarstwa. Dziś na wspomnienie tamtych okoliczności mruczymy coś tam sobie pod nosem, sami prawi i sprawiedliwi zostali. O swej prawości w swej skromności głośno nie mówimy, nawet popsioczymy, biadolimy na władzę, bo jakże to stary kawaler, kot, ale przy urnie wychodzi co zacz. Może to i za sprawą dopingu, kto wie.Jeśli to prawda, źle wróżę naszej władzy, która podnosi podatki na monopolowe artefakty. Rosjanie na gowarczowską prohibicję zareagowali żądaniem przywrócenia caratu, nawet się udało. Może u nas też się ziści.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]