Reklama

Przykro mi...

Przykro mi...

04.05.2003
Czyta się kilka minut
T

Tacy poważni i godni szacunku ludzie podpisali się pod niedawnym listem - protestem zamieszczonym w „Gazecie Wyborczej” w ubiegłym tygodniu, niejednego znam osobiście i zawsze ceniłam, a teraz nic nie rozumiem. Nic a nic. Bo czytam, że „obowiązkiem ludzi myślących jest przeciwstawianie się wszelkim formom nietolerancji i solidarność z tymi, których nietolerancja dotyka”, dalej, że „kto milczy, gdy zagrożona jest wolność innych ludzi (...) wyrzeka się wolności własnej”, czytam, że „nawet jednoosobowa mniejszość warta jest obrony”, wszystko słuszne i piękne i godne poparcia, aż do zdania „cenzura, zwłaszcza wewnętrzna, jest zagrożeniem dla prawdy” - tylko ani rusz nie potrafię powiązać tego tak zasadniczego i bliskiego mi manifestu z powodem, dla którego został wydany.

Czy chodziło o ustawę, która w intencjach i skutkach faktycznie będzie kogokolwiek dyskryminować? Czy chodziło...

3934

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]