Przezorność

Nie lubię wychodzić ostatni.
Czyta się kilka minut
 /
/

Dlatego zawsze liczę, ilu nas jeszcze zostało przy barze. Gdy widzę, że już tylko dwóch, wracam do domu. Smutek opu­stoszałego baru zostawiam komu innemu.

Trzeci człowiek właśnie wyszedł i oprócz mnie pozostał tylko grubas.

Podałem barmanowi banknot.

— Nie mam reszty — powiedział barman. — Może pan ma zmienić — zwrócił się do grubego.

Gruby nie odpowiadał.

— Spił się — powiedziałem do barmana.

— Zdaje się, że gorzej — powiedział barman, przypatrując się grubemu. — Chyba nie żyje, trzeba będzie zadzwonić na pogotowie.

Odtąd wychodzę, gdy przy barze jest nas jeszcze trzech.

Nigdy nie dosyć przezorności.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2013