Dlatego zawsze liczę, ilu nas jeszcze zostało przy barze. Gdy widzę, że już tylko dwóch, wracam do domu. Smutek opustoszałego baru zostawiam komu innemu.
Trzeci człowiek właśnie wyszedł i oprócz mnie pozostał tylko grubas.
Podałem barmanowi banknot.
— Nie mam reszty — powiedział barman. — Może pan ma zmienić — zwrócił się do grubego.
Gruby nie odpowiadał.
— Spił się — powiedziałem do barmana.
— Zdaje się, że gorzej — powiedział barman, przypatrując się grubemu. — Chyba nie żyje, trzeba będzie zadzwonić na pogotowie.
Odtąd wychodzę, gdy przy barze jest nas jeszcze trzech.
Nigdy nie dosyć przezorności.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















