Pomyłka

Byłem zakochany.
Czyta się kilka minut
 /
/

I wszystko wskazywało na to, że nie bez wzajemności. Byłem więc szczęśliwy.

Ale nie dowierzałem własnemu szczęściu. Bowiem nie miałem zbyt wielkiego mniemania o sobie i nie mogłem uwierzyć, aby mnie kochano takim, jakim jestem.

Przede wszystkim nie podobała mi się moja łysina.

Pewnego razu znalazłem w gazecie ogłoszenie. Instytut Dermatologii obiecy­wał łysym bujne owłosienie, jeżeli poddadzą się odpowiedniej kuracji.

Kuracja okazała się kosztowna, ale skuteczna. Jakże dobre było moje samopo­czucie, gdy przyszedłem na spotkanie z ukochaną — już nie łysy, ale przeciwnie.

Oczekiwałem, że rzuci mi się w ramiona. Nic podobnego. Usiedliśmy na ławce w parku. Wieczór był majowy, pachniały bzy, świecił księżyc w pełni.

Przez chwilę panowało milczenie.

— Wiesz, co lubiłam w tobie najbardziej? Gdy księżyc w pełni odbijał się w twojej łysinie. Byłeś wtedy tak romantyczny...

Rozstaliśmy się wkrótce. Okazało się, że na zawsze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2013