Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Prokuratura, Orzeł i MDI

Prokuratura, Orzeł i MDI

26.10.2015
Czyta się kilka minut
W 2013 r. na łamach „TP” ukazał się artykuł „Orzeł może” Cezarego Łazarewicza poświęcony lobbystycznym praktykom agencji public relations MDI Strategic Solutions, mającym na celu zablokowanie zmiany ustawy o recyklingu i utylizacji akumulatorów.
Piotr Mucharski / Fot. Grażyna Makara

​„Aby w Polsce zmienić ustawę, wystarczy nieco pieniędzy, sprawna firma PR, przychylni dziennikarze, kilku posłów i jeden generał” – tak zapowiadaliśmy zawartość artykułu na naszej okładce.

13 października 2015 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie stosowania „groźby bezprawnej celem zmuszenia Cezarego Łazarewicza do zaniechania publikacji materiału”. W tym zawiadomieniu o wszczęciu postępowania chodzi właśnie o artykuł „Orzeł może”. Sprawę do prokuratury zgłosił sam Cezary Łazarewicz, uznając, że właściciele MDI, Rafał Kasprów i Maciej Gorzeliński, starali się nie dopuścić do publikacji jego tekstu w tygodniku „Wprost”. Dziennikarza mieli straszyć pozwami o odszkodowania, a wydawcę i redaktora naczelnego hakami i kompromitującymi materiałami, które mieli ujawnić. Kiedy okazało się, że naciski na „Wprost” są skuteczne, autor tekstu zwrócił się do „Tygodnika Powszechnego”, który tekst opublikował.

Co ciekawe, dowody na stosowane przez MDI naciski wyszły na jaw w trakcie procesów, które firma sama wytoczyła Łazarewiczowi i tygodnikowi „Wprost” po publikacji tekstów dotyczących jej działalności.

– Okazuje się więc, że to nieprawda, co twierdzą spece od czarnego PR, że publikację każdego tekstu można zablokować. W tym wypadku im się przecież nie udało. Być może teraz, dzięki działaniom prokuratury, naśladowcy MDI dziesięć razy się zastanowią, zanim sięgną po ich metody – mówi Cezary Łazarewicz. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, dziennikarz, publicysta, autor wywiadów, kierownik działu Kultura. W „Tygodniku” od 1988 r., Współtwórca telewizyjnych cykli wywiadów „Rozmowy na...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]