Reklama

Powrót Tuska, akt trzeci

Powrót Tuska, akt trzeci

07.06.2021
Czyta się kilka minut
Donald Tusk znowu to zrobił – zasugerował, że wraca do krajowej polityki.
Donald Tusk z żoną i córką przed głosowaniem w ostatnich wyborach prezydenckich, Sopot, 12 lipca 2020 r. / Fot. Wojciech Stróżyk / Reporter / East News
M

Mentalnie, emocjonalnie, życiowo jestem w stanie podjąć każdą decyzję, by pomóc odwrócić ten bardzo niebezpieczny dla Polski bieg zdarzeń” – powiedział w telewizyjnej rozmowie. Choć żadne deklaracje nie padły, niektórzy politycy PO już ogłosili „powrót króla”. To tzw. stara gwardia, dla której były premier wciąż jest symbolem potężnej partii i zwycięskich kampanii.

Czerwonego dywanu raczej nie rozwinie mu Borys Budka, bo to on miałby – jak plotkuje się w PO – ustąpić Tuskowi miejsca w fotelu przewodniczącego partii. Panowie rozmawiali już kilka tygodni temu, Tusk zapowiedział, że w czerwcu spotkają się ponownie. Na byłego premiera nie czekają też politycy skupieni wokół Rafała Trzaskowskiego, bo to w nim widzą przywódcę. Na taki potencjał prezydenta Warszawy wskazują zresztą sondaże. Trzaskowski jest nie tylko liderem rankingu zaufania, ale też – obok Szymona Hołowni – wymarzonym kandydatem na premiera elektoratu opozycji, który raptem rok temu sprawdził się w wyborach prezydenckich.

„Tusk tak wraca, że wrócić nie może” – tak do sprawy odniósł się Joachim Brudziński (PiS). I coś w tym jest. Najpierw, w listopadzie 2018 r., była Łódź, gdzie ówczesny szef RE apelował do rodaków, by nie czekali na kolejnego Andersa, tylko sami pokazali, że „wiosna może być nasza”. Między wierszami wyczytano, że jest gotów stanąć na czele jakiejś poważnej siły. Ale kiedy powstała Koalicja Europejska, Tusk wspierał ją z boku, a po przegranej z PiS-em odtrąbił swój odwrót, czego dowodem było przemówienie gdańskie. Liczono, że w 30. rocznicę wyborów czerwcowych zapowie osobistą walkę o Polskę, ale otrzymano garść motywacyjnych porad („Nie należy się nigdy poddawać. Trzeba wierzyć w zwycięstwo”). Wreszcie miał wrócić na wybory prezydenckie, ale wycofał się, gdy opozycja znów przegrała wybory (parlamentarne w 2019 r.). Ponoć teraz – jak usłyszałam od kierownictwa PO – wraca jednak „na poważnie”.

Tusk chce być budowniczym „nowego ładu” po stronie opozycji, rozmawia z Polską 2050 i ludowcami. Trudno ocenić, w jakiej roli byłby do zaakceptowania dla liderów: przywódcy czy wyłącznie mediatora. Rzecz ma się rozstrzygnąć jeszcze przed wakacjami. Wtedy też okaże się, jaka jest siła sprawcza byłego premiera po siedmiu latach nieobecności. ©

Autorka jest dziennikarką radia Tok FM.

Czytaj także: Karolina Lewicka: W nową normalność chwiejnym krokiem

 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka polityczna Radia Tok FM, prowadzi program „Wywiad polityczny". Wcześniej przez kilkanaście lat związana z TVP. Była reporterką sejmową i publicystką, relacjonowała wszystkie...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kiepsko się sprawdzam jako wróżbita, ale wydaje mi się, że nie wróci, przynajmniej w formie jaką sobie wyobrażają politycy. Przeważy fakt, że już nie da się w naszym kraju swobodnie poruszać się w przestrzeni publicznej, jak było to za jego rządów. Zwyczajne uprawianie joggingu w parku, czy łażenie po sklepach, dla ludzi jego pokroju, bez ochrony stało się nierealne. On ceni sobie wolność osobistą, a tutaj zostałby zamknięty w sztywnych ramach, on i jego rodzina. Raczej będzie mieszał z tylnego siedzenia, choć i w to wątpię. Osobiście wcale nie pragnę jego powrotu, choć doceniam lata jego rządów. Czas najwyższy skończyć z platformiarzeniem i pisiowaniem. Ostatnio czytałem taki sondaż o rządach sztucznej inteligencji. Potrzeba nam pragmatyzmu i racjonalizmu w rządzeniu krajem, na pewno nie w wykonaniu dziadersów wszelkiej maści.

Na pewno zaskoczy nas nieraz w sposób niekonwencjonalny, właściwy jego urokowi osobistemu i inteligencji.

Nie za bardzo wiem, po co ma wracać? Dla 20% kombatantów? Wróżyłem upadek PO już dawno a ciągle trwa. Skończy się na zmianie nazwy... i przegranej.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]