Potrzebny jest pomnik

W czwartą rocznicę katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński mówił o prawdzie i pamięci.
Czyta się kilka minut

Na to, by Polacy zgodzili się w sprawie prawdy, szans nie widzę. PiS kontestuje ustalenia prokuratury i komisji Millera, co przychodzi tym łatwiej, że obie instytucje popełniały błędy.

Tyle że kontestacja w wydaniu PiS jest jak oskarżanie państwa o udział w rosyjskim spisku: premier Tusk knuł z Putinem, komisja Millera napisała raport tożsamy z ustaleniami MAK-u, a prokuratorzy mataczą – to znaczy, że nie zależy im na prawdzie, tylko na kłamstwie. Sytuacja zmieni się dopiero, gdy Jarosław Kaczyński zdobędzie władzę. Kiedy będzie premierem, powoła swoich ekspertów, a jego minister sprawiedliwości, być może Antoni Macierewicz, który będzie też prokuratorem generalnym, wyznaczy innych śledczych. Uczciwych, godnych zaufania. Ich poprzednicy usłyszą zarzuty karne, bo żadnej abolicji i zapomnienia nie będzie (tak mówił prezes w TV Puls).

Tylko co będzie, jeśli i oni nie odkryją innej prawdy? Wówczas – sądzę – usłyszymy, że prawdy dojść nie można, bo upłynęło zbyt wiele czasu i dowody zostały zatarte lub zniszczone. A jeśli odkryją inną prawdę? Wtedy ich ustalenia będą kontestować eksperci, którzy badali sprawę w czasach Tuska, oraz niemal cała opozycja.

Z prawdą jest więc nie najlepiej. Zostaje pamięć, i tu wszyscy możemy myśleć mniej więcej podobnie. Chodzi o upamiętnienie 96 ofiar: od prezydenta, przez polityków z prawa i z lewa, działaczy społecznych, po stewardessę i oficera BOR-u. Wszyscy oni – podkreślał to też lider PiS – niezależnie od politycznej proweniencji lecieli do Katynia oddać hołd pomordowanym. Zginęli, robiąc coś ważnego dla Polski. Należy im się pomnik. To źle, że po czterech latach nie potrafiliśmy się zgodzić w tej sprawie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2014