Poszukiwani świadkowie życia Leona Cyborana

3 czerwca 1977 r. ok. 10.20 z siedziby PWN przy Miodowej w Warszawie wyszedł dr Leon Cyboran – filozof, indolog, ulubiony nauczyciel warszawskich i lubelskich studentów. Tego dnia był widziany po raz ostatni. Zniknął. Zaginął.
Czyta się kilka minut

Po kilkunastu dniach żona odebrała jego ubranie w komisariacie przy ul. Żytniej. Rodzinę poproszono o identyfikację zwłok. Ciało było zmienione śmiercią, czasem rozkładu, zabiegami chirurgicznymi – nieprzypominające Cyborana, choć trochę podobne.

Wydarzenia odtworzone przez MO miały następujący przebieg. Przechodzień został potrącony na pasach przy Marymonckiej na skrzyżowaniu z al. Zjednoczenia (przed AWF) ok. 11.00. Zmarł kilka dni później w szpitalu przy Banacha jako NN. Poszukiwania czynione przez rodzinę i przyjaciół doprowadziły do identyfikacji tamtych zwłok. Ciało zostało pochowane 22 czerwca na cmentarzu na Wólce Węglowej. Minęło 38 lat. Rodzina, przyjaciele, dawni studenci żyją z pamięcią, że stało się wówczas coś bardzo niedobrego i do dziś nie zostało to wyjaśnione.

Leon Cyboran był człowiekiem o niezwykłej wiedzy, którą posiadał dzięki swoim intelektualnym talentom i duchowym możliwościom. Człowiekiem o ogromnej dobroci i uczciwości. Przez kilkadziesiąt lat nie odpowiadał na przemoc swojego czasu (służby kontrolowały go od połowy lat 60. – przez śledzenie, nagabywanie, przesłuchania, zakaz wyjazdu z kraju).

Znamy wiele szczegółów tamtych dni, które w żaden sposób nie chcą się ułożyć w logiczną całość. Choćby kilka nazwisk uczestników historii: sprawca wypadku, pan Wdowiak, prowadził tamtego dnia volkswagena garbusa, mieszkał najprawdopodobniej na Bielanach; świadek zdarzenia przy Marymonckiej, Zdzisław Burza, wówczas zamieszkały w Kałuszynie koło Nowego Dworu; lekarze szpitala przy Banacha, którzy podpisali sekcję zwłok: Metody Dąbrowski, Maria Jerzyńska i Antoni Potemkowski.

Tamte czerwcowe zdarzenia rozgrywały się w różnych przestrzeniach: PWN przy Miodowej, Marymoncka przed AWF, ATK, pogotowie ratunkowe przy Hożej, szpital Bielański, szpital przy Banacha, Zakład Medycyny Sądowej przy Oczki, komisariat MO przy Żytniej, komenda MO w Pałacu Mostowskich...

Poszukuję każdego świadka: bezpośredniego lub pośredniego, który cokolwiek widział lub słyszał i zechce o tym opowiedzieć.
Kontakt: a.grupinska@karta.org.pl

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2015