Reklama

Połyskliwy świat

Połyskliwy świat

29.10.2017
Czyta się kilka minut
Hustvedt stawia fundamentalne pytania zarówno społeczno-polityczne, jak i estetyczne. Robi to jednak z rzadko spotykaną lekkością i humorem.
Siri Hustvedt / Fot. NURPHOTO / EAST NEWS
N

Najnowsza książka Siri Hustvedt, „Świat w płomieniach” to opowieść o maskach – o roli jaką odgrywają nie tylko w sztuce, ale również w naszym życiu. „Gra, którą podejmuje Harriet, jest w istocie bardziej skomplikowana niż się wydaje. Sztuka od wieków jest przestrzenią sfeminizowaną, więc tak naprawdę to mężczyźni zakładają maski, żeby do niej wejść”. Powieść Hustvedt często bywa odczytywana jako feministyczny manifest krytykujący uprzywilejowaną pozycję mężczyzn w polu sztuki. Choć ta interpretacja jest w pełni uprawnione, to tylko jedna z warstw tej bardzo złożonej powieści.


Trwa promocja conradowska!

W aplikacji Tygodnik Powszechny (na telefony Apple iPhone i z systemem Android) codziennie pojawią się nowe relacje z Festiwalu Conrada, w każdej relacji znajdą Państwo kod rabatowy dający 50% zniżki na prenumeratę "Tygodnika Powszechnego". Szczegóły w aplikacji w zakładce "Conrad".


Druga część dyskusji zeszła na filozoficzny problem relacji między sztuką a doświadczeniem. „Nikt nie widzi świata w czystej, niezapośredniczonej postaci”. To dlatego w powieściach Hustvedt tak często pojawiają się wątki związane ze światem sztuki. Bywa to odczytywane jako forma krytyki amerykańskiego środowiska artystycznego, ale stawka jest tu nieporównywalnie wyższa – chodzi przede wszystkim o analizę warunków naszej percepcji. Opowieść o sztuce, która jest reprezentacją świata, to de facto opowieść o tym, jak postrzegamy świat.

Z podobnego powodu Hustvedt zaciera granice między różnymi gatunkami, czy też trybami wypowiedzi. „Literatura, filozofia, psychologia, neurobiologia – wszystkie mówią o tym samym, ale z różnych perspektyw. Rozdzielanie ich jest sztuczne, a wręcz szkodliwe” – stwierdziła autorka. Hustvedt to z pewnością jedna z najciekawszych współczesnych amerykańskich pisarek. Jej proza z rzadko spotykaną lekkością dotyka fundamentalnych problemów – zarówno społeczno-politycznych, jak i estetycznych. Co jeszcze rzadsze, ta lekkość, błyskotliwość i poczucie humoru były wyraźnie odczuwalne podczas spotkania, które było z pewnością jednym z najciekawszych podczas tegorocznej edycji Festiwalu.


Czytaj wszystkie relacje z Festiwalu Conrada 2017 >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]