Skoro w naszych słownikach jest miejsce na słowo „ręczność”, być może powinna do nich trafić także „trąbowość”.
Leworęczność i praworęczność w świecie zwierząt
Ludzie i inne zwierzęta mają swoje preferowane kończyny czy strony, w które się zwracają, gdy coś robią. Większość z nas trzyma długopis czy myszkę komputerową w prawej ręce, zaś humbaki najczęściej odchylają się w lewą stronę, gdy żerują przy dnie – i dlatego większość ma otarcia od skał czy piasku tylko po prawej stronie pyska. Ta tzw. lateralizacja (stronność) nie musi więc wiązać się z parą kończyn, z których preferowana jest jedna – może się przejawiać na bardziej ogólnym poziomie zachowania.
Nie powinno nas zatem dziwić, że także słonie wykazują preferencję jednej strony, gdy ruszają trąbą albo owijają ją wokół przedmiotów – a mają ją przecież tylko jedną. Dlatego można je w istocie dzielić na „prawotrąbowe” i „lewotrąbowe”. Andrew K. Schulz z Instytutu Inteligentnych Systemów Maxa Plancka i współpracownicy postanowili sprawdzić, jak ta „trąbowość” rozwija się w toku życia. Wnioski opublikowali w „Royal Society Open Science”.
Lateralizacja trąb słoni
Jedną z charakterystycznych cech trąby jest silnie pomarszczona skóra. Badacze dokładnie przyjrzeli się tym zmarszczkom – na trąbach słoni zmarłych z przyczyn naturalnych w ogrodach zoologicznych bądź poddanych eutanazji z powodów humanitarnych, a także na zdjęciach płodów słoni. Przeanalizowano zarówno słonie afrykańskie, jak i indyjskie. Pierwsze zmarszczki pojawiają się już w okresie płodowym, a ich liczba rośnie w toku życia. Zauważono różnice gatunkowe (dorosłe słonie indyjskie mają więcej zmarszczek niż afrykańskie, co wynika z różnic ekologicznych), jednak w interesującym nas kontekście kluczowe było to, iż u różnych osobników (w obu gatunkach) rozkład zmarszczek wiązał się z preferowaną stroną, w którą słonie poruszały trąbą.
Wygląda na to, że słonie rodzą się z naturalną skłonnością do wyginania trąby w jedną stronę (równie często w jedną i drugą stronę), a w toku życia skóra trąby po tej preferowanej stronie zaczyna się coraz bardziej marszczyć – co ułatwia im ruchy i wzmacnia „trąbowość”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















