Reklama

Podróż

Podróż

22.10.2012
Czyta się kilka minut
Do Gdańska wjechałem przez las, przez Otomin.
U

Ubitą ziemną drogą, wyboistą, ale pustą. Wieczór był ciepły, złoty, chociaż w powietrzu unosiło się coś jakby woń opuszczonej, zarastającej chwastami fabryki. Jechałem na spotkanie autorskie do biblioteki usytuowanej w popularnym centrum handlowym. Spałem w hotelu, którego okna wychodziły na Pomnik Poległych Stoczniowców i wielki betonowy statek nowej siedziby Europejskiego Centrum Solidarności. Śniły mi się fioletowe ryby pływające pod ścianami pokoju w przejrzystej, zielonkawej wodzie.

Następnego dnia poszedłem pod bramę stoczni. Minąłem tłum wychodzących z porannej zmiany. Część zatrzymywała się tuż za bramą w Klubie Wydział Remontowy. Siedzieli przy piwie pod parasolami i milczeli; szczupli, zmęczeni mężczyźni w średnim wieku. Pojedynczy turyści fotografowali pomnik na placu Solidarności, co jakiś czas oglądając się w stronę stolików. Było słonecznie, ciepło i cicho, jakby...

3207

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]