Reklama

Pod stołem. Felieton Stanisława Mancewicza

25.04.2022
Czyta się kilka minut
My – jak tu ponuro siedzimy – jesteśmy gotowi przyłożyć rękę do naprawy Rzeczypospolitej, rzecz jasna nie za friko.
FOT. GRAŻYNA MAKARA
W

Większość z nas ma dziś smutne, ale prawidłowe poczucie, że świat się rozregulował, że jego wibracje uniemożliwiają sensowne opisywanie czy też – marzenie ściętej głowy – definiowanie. Nikt – popatrzmy – nie podejmuje się tak popularnych ongiś misji pocieszania. Nikt nie ma zamiaru, bo nikt już chyba nie ma tych kompetencji, by dziś cokolwiek regulować. Wszyscy zaś, jak okiem sięgnąć, wiedzą, jak rozregulować. I to w zasadzie byłoby na tyle myśli szalenie oryginalnych, gdyby nie detal, gdyby nie okoliczność dająca do myślenia.

Pretekstem do dzisiejszego komentarza będzie niedawna publikacja internetowa pod tytułem: „Onet.pl i OKO.press ujawniają fragmenty rozmów sędziów. Piebiak miał prosić o »utłuczenie kaściaka«”. Ten solidnie udokumentowany, długi tekst opisuje obyczaje świata (chyba powinno być – półświatka) polskich prawników, a szczegółowiej rzecz biorąc, prawników...

4286

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]