Pluralizm w domu Ojca

W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. J 14, 2
Czyta się kilka minut

Uwielu osób pojawia się pełna troski kwestia, czy konieczne jest powszechne praktykowanie tych form pobożności, które na pewnym etapie stają się popularne w modlitwie Kościoła. Pytanie to rozbrzmiewa, gdy ktoś z zatroskaniem wyznaje, że nie potrafi rozwijać nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia w tej formie, którą sugerowała Siostra Faustyna. Ktoś inny z tych samych racji czuje dyskomfort, gdyż wielokrotnie próbował przebrnąć przez lekturę "Dzienniczka", by ostatecznie odłożyć go ze zniechęceniem. Tym wszystkim, którzy doświadczając rozterek duchowych oskarżają się o podobne reakcje i odczucia, trzeba przypominać Chrystusowe słowa o wielości mieszkań w domu Ojca.

Dla chrześcijanina niekwestionowalna jest prawda o Bożym Miłosierdziu, natomiast stosunek do treści "Dzienniczka", konkretnych wersji koronek czy prezentacji artystycznych może być różny, zależnie od naszych osobistych predyspozycji. Nie należy czuć się katolikiem drugiej kategorii, jeśli któraś z tych form nie przemawia do naszej psychiki, podobnie jak nie trafiają już do niej znane obrazy z Aniołem Stróżem, które tak bardzo podobały się nam w dzieciństwie. Bywają osoby, które zniechęciły się do rozważania głębokiej prawdy o Miłosiernym Bogu, gdy zetknęły się z jej kiczowatą ekspresją w sztuce. Kościół nie absolutyzuje żadnej ekspresji artystycznej ani żadnego obrazu, choćby przyciągał on szerokie rzesze czcicieli.

Współistnieją ze sobą różnorodne tradycje modlitewne, w których wyraża się całe bogactwo chrześcijaństwa; nie trzeba więc wpadać w przygnębienie, że nie każda z nich okazuje się równie bliska dla naszej psychiki. Trzeba tylko uszanować prawo bliźnich, by wybierali tę postać modlitwy, która ułatwia im żywy kontakt z Bogiem.

W domu naszego Ojca jest mieszkań wiele, zarówno dla tych, którzy cenią ćwiczenia duchowe w stylu św. Ignacego Loyoli, jak i dla zafascynowanych franciszkańską poezją życia czy rygorem trapistów czuwających na nocnej modlitwie. Mądrość Kościoła wyrażała się w akceptacji wielości tych form. Nie należy więc militaryzować domu Ojca wówczas, gdy kochające dziecko pragnie wyrazić całe bogactwo swych uczuć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2009