Pisać? Nie pisać.

Redaktorzy Gazety Wyborczej publikując wiadomość, że oskarżony o pedofilię poznański dyrygent jest zakażony HIV, powoływali się na dobro ewentualnych, nieświadomych zagrożenia ofiar. Prawdopodobnie ten, kto naruszając tajemnicę lekarską przekazał wiadomość Gazecie, uczynił to w imię tych samych racji.
Czyta się kilka minut

Uznając wagę dylematu, nie uważam, że wybrano drogę właściwą. Publikacja naruszająca prawo do tajemnicy lekarskiej i przysługujące chórzystom prawo do dyskrecji byłaby uzasadniona tylko wtedy, gdyby wszystkie inne środki zawiodły.

Zgadzam się z dziennikarzem “Gazety", który w rozmowie z ks. Arkadiuszem Nowakiem (“GW" z 18 lutego) twierdzi, że nie można wymagać od gazety, by sama, dyskretnie ostrzegła osoby zagrożone. Sądzę jednak, że media, podejmując działanie przeciw złu, muszą to czynić tak, by ograniczyć do minimum uboczne złe skutki tego działania, w tym przypadku relatywizowania “świętej zasady" tajemnicy lekarskiej.

Dlatego sądzę, że “Gazeta" powinna zacząć od zawiadomienia prokuratury o istniejącym zagrożeniu i żądać, by ta poinformowała zainteresowanych (prokuratura z pewnością posiada spis wszystkich członków chóru) i zaleciła im przeprowadzenie testu, co skądinąd powinien robić każdy, kto ma przypadkowe kontakty seksualne. Należało też uprzedzić prokuraturę, że w przypadku nie podjęcia przez nią działań, w imię wyższej konieczności, rzecz zostanie publicznie ujawniona.

Dopiero wtedy, gdyby prokuratura nie zareagowała, można by mówić o stanie wyższej konieczności.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2004