Reklama

PiS zmobilizowało przeciwników

PiS zmobilizowało przeciwników

05.11.2018
Czyta się kilka minut
Wyniki drugiej tury wyborów samorządowych w dużych miastach nikogo specjalnie nie zaskoczyły. Może poza jednym elementem: Prawo i Sprawiedliwość przegrało w największych ośrodkach wyraźniej niż cztery lata temu.
Druga tura wyborów samorządowych w Gdańsku, 04.11.2018 r. / Fot. Piotr Hukalo/East News
Druga tura wyborów samorządowych w Gdańsku, 04.11.2018 r. / Fot. Piotr Hukalo/East News
C

Ciekawsze wydają się być jednak weekendowe rozstrzygnięcia w takich miejscach jak Ostrołęka, Biała Podlaska czy Nowy Sącz, a więc w miastach, w których przedstawiciele partii Jarosława Kaczyńskiego rządzili wcześniej, a teraz zostali od władzy odsunięci. Te rozstrzygnięcia pokazują, że przekonanie o narastającej fali poparcia dla partii władzy było złudzeniem. Tę iluzję PiS budowało w przekonaniu, że polska scena polityczna jest coraz bardziej spolaryzowana, a ich partia jest największym tej polaryzacji beneficjentem. Tymczasem jest wręcz odwrotnie: PiS okazało się być głównym poszkodowanym. Najbardziej zaś stracili na tym młodzi konserwatyści, którzy zaangażowali – jak Kacper Płażyński czy Małgorzata Wassermann – swoje siły w walkę na tak fatalnie dla nich skonfigurowanej scenie politycznej.

Gdyby chcieć podsumować obie tury wyborów, można by powiedzieć, że porażkę poniosła strategia Jarosława Kaczyńskiego, by postawić polityczny spór na ostrzu noża; przekonanie, że do wygrania jest mecz „PiS kontra reszta świata”. Tak właśnie opisywali polską politykę przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, tak też prowadzili kampanię. Strategia ta okazała się zgubna: jeśli partii władzy udała się mobilizacja przez polaryzację, to była to głównie mobilizacja… przeciwników.

Autor artykułu

Socjolog, publicysta, komentator polityczny, bloger („Zygzaki władzy”). Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Pracuje na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]