Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pierwszy raz

Pierwszy raz

26.06.2007
Czyta się kilka minut
Niemal zawsze pierwszy numer pisma dźwiga ciężar ambicji swych redaktorów i pomysłodawców, kolorowych snów o jego kształcie i tym, czym będzie za tydzień, miesiąc, pół wieku czy za sto lat. Pierwszy numer jest jak studnia bez dna, na przestrzał świdrująca Ziemię. Ma zniewolić czytelnika i zmusić do kupienia numeru drugiego. Oto elementarne odruchy, którymi kierowali się zapewne Jerzy Giedroyc z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim w trakcie projektowania i redakcji pierwszego, jedynego rzymskiego numeru "Kultury" w czerwcu roku 1947. Skupmy się na tych 82 pożółkłych i kruchych stronach kwaśnego jak cytryna papieru, który jeszcze za naszego życia rozpadnie się w pył.
*

***

Pierwsza okładka "Kultury" ma seksapil. Zaprojektował ją Stanisław Gliwa, ceniony i dziś wśród smakoszy londyński grafik i typograf, główny ilustrator i fotoedytor wielkiej księgi Melchiora Wańkowicza "Monte Cassino", przed wojną członek grupy artystycznej "Szczep Rogate Serce" Stanisława Szukalskiego. Okładka Gliwy to epizod. Nic się już w wyglądzie "Kultury" z jej pierwszego numeru nie powtórzy: ani krój pisma, ani projekt okładki i, co najważniejsze, jej format, bo numer następny (podwójny zeszyt paryski) będzie już dwa razy mniejszy i tak zostanie do końca, czyli do numeru ostatniego: sześćset trzydziestego siódmego. W charakterystycznym sygnecie Instytutu Literackiego, czymś, co dziś nazwalibyśmy logo - jedynej pozostałości po pomyśle graficznym Gliwy - widzimy pod jońską kolumną literkę "R" (jak Rzym), której decyzja o przenosinach oderwie nóżkę i...

8825

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]