Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Piękna i bestia

Piękna i bestia

28.02.2016
Czyta się kilka minut
Anna Achmatowa była uważana za sumienie Rosji. Wraz ze swoim narodem przeszła przez piekło stalinowskiego terroru. Zmarła pół wieku temu.
Kuźma Pietrow-Wodkin, portret Anny Achmatowej, 1922 r. Fot. De Agostini Picture Library / GETTY IMAGES
W

W 1930 r. Anna Achmatowa wybrała się na przejażdżkę samochodową z pisarzem Borysem Pilniakiem. Mieli niegroźny wypadek, więc Pilniak zatrzymał samochód w polu. Na rosyjskiej prowincji dwójka przybyszów z miasta stanowiła sensację. Zjawiła się grupka kołchoźników, mężczyźni pomagali w usunięciu usterki, kobiety obserwowały Achmatową. Jedna z nich wykrzyknęła: „To arystokratka. Nie widzicie tego?”.

Achmatowa miała wtenczas 41 lat. Minęła półmetek życia, doświadczyła wielu upokorzeń, ale największe tragedie dopiero miały jej dosięgnąć. Była biedna: miała zaledwie kilka ubrań, nawet zimą chodziła w lekkim płaszczu (póki ktoś nie podarował jej starego futra), jej czapka i rękawiczki były znoszone, podróżowała z zepsutą walizką, której zamek się nie zapinał, musiała spinać ją paskiem. Poetce nie dopisywało także zdrowie – cierpiała na nadczynność tarczycy, miała słabe serce; w życiu...

15870

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]