Pesach

Święto Pesach jest świętem wyzwolenia i przejścia od stanu upokorzenia do stanu radości. Tora nader plastycznie opisuje zniewolenie Izraelitów w Egipcie. Mieli nad sobą absolutną władzę faraona. Byli złamani na ciele i duchu przez trud fizycznej pracy. Niespodziewanie władca Egiptu ustąpił i lud wyruszył na pustynię. Równie dramatyczne było wyzwolenie duchowe. Żydzi osiągnęli w kraju wygnania, jak nauczali mędr-
Czyta się kilka minut

cy, czterdziesty dziewiąty stopień nieczystości, aż zbliżyli się do idolatrii (gdyby osiągnęli pięćdziesiąty poziom zepsucia, nie mieliby możliwości zbawienia). Gdy znaleźli się już tak blisko upadku, Bóg odsłonił swoją chwałę i kilka tygodni po wyjściu Izraelici, odnowieni i pojednani ze sobą, stanęli u stóp góry Synaj i usłyszeli: "Jam jest Panem, twoim Bogiem".

Pewien litewski rabin pisał, że bez względu na to, gdzie znajduje się każdy Żyd w drodze do doskonałości, wzywany jest do tego, by pamiętał. Pesach jest świętem pamięci. A pamięć pozwala, by przywoływane dni zostały powtórzone w Niebie. Boska dobroć, która sprawiła cuda w przeszłości, jest dzięki aktowi przypominania znów obudzona. Wyzwolenie należy wspominać w każdym pokoleniu, a każdy Żyd musi czuć się tak, jakby to on właśnie wychodził z Egiptu, czyli "musiał uciekać przed swoimi ograniczeniami, pokusami i słabościami, jakie fizyczna egzystencja nakłada na duchowe życie". Odpowiednikiem wyzwolenia z Egiptu jest wyzwolenie Boskiej duszy z ograniczeń fizycznego środowiska.

Rytuał święta jest ustalony od setek lat. Zawsze wypada 15. dnia miesiąca Nisan, pierwszego miesiąca roku, na początek wiosny, w dniu, gdy księżyc osiąga pełnię. Nazwa święta pochodzi od "przejść, przeskoczyć, ominąć". Gdy spełniała się dziesiąta plaga - śmierć dotknęła pierworodnych - Bóg omijał domy zamieszkane przez Żydów. Słowo "pesach" jest też wiązane z barankiem, który jest ofiarą paschalną. Baranki były dla Egipcjan istotami boskimi. Żydzi zabijając egipskie idole mieli pokonać w sobie pokusę bałwochwalstwa.

Uczta świąteczna nazywana jest seder, czyli porządek, i obchodzona jest wedle ścisłych reguł. Nim nastanie święto, w żydowskim domu usuwa się wszelki kwas (w tym chleb). Tradycyjny judaizm rozumie kwaśne - hamec jako odpowiednik złych skłonności. Dom jest dokładnie czyszczony z chleba, a z kolei każdy domownik wezwany do oczyszczenia z duchowego zepsucia. Wieczorem przy stole w odświętnych strojach zbierają się domownicy. Przygotowany jest sederowy talerz z symbolicznymi potrawami, cztery kieliszki wina dla każdego. Wedle praskiego rabina Maharala symbolizują pramatki: Sarę, Rebekę, Rachel i Leę. Z kolei Gaon z Wilna uważa, że każdy z kielichów odnosi się do czterech światów: świata ziemskiego, epoki mesjańskiej, świata zmartwychwstania i świata przyszłego. Czwarty zawsze należy pić, uchylając drzwi domu, by na koniec uczty mógł wejść do domu oczekiwany, ale niespodziewany gość, czyli Eliasz. Na stole sederowym każda z potraw ma znaczenie symboliczne i pomaga przedstawić historię wyjścia, czyli Hagadę - opowieść o wyjściu z Egiptu, którą czyta się w trakcie uczty.

Pesach zwane jest też świętem macy, którą nazywa się chlebem cierpienia i ubóstwa. Jest to rodzaj płatków zrobionych z mąki i wody, które muszą być przygotowane dokładnie w 18 minut, by nie zaczął się proces fermentacji. Różnica między zwykłym chlebem a macą jest prosta i zawiera się w czasie przygotowania. Pośpiech jest obecny w przygotowaniu macy - towarzyszył Izraelczykom uchodzącym z Egiptu. W tym symbolicznym pośpiechu Żydzi mają zapanować nad czasem, tak jak piekarz panuje nad procesem fermentacji. Prostota macy symbolizuje skromność i pokorę, które są istotą wiary. Poza macą spożywa się gorzkie zioła symbolizujące cierpienia, jakie dotknęły Żydów w Egipcie. Z kolei haroset złożony z jabłek, orzechów, wina i cynamonu przypomina zaprawę murarską, jaką musieli przygotowywać do budowy piramid. Jajko maczane w słonej wodzie symbolizuje życie, ale też pot i zmęczenie wędrujących po pustyni.

Na koniec uczty z radością powtarzane są słowa Leszana habaa b’Jeruszalaim, co oznacza: Następnego roku w Jerozolimie. Życzmy sobie, by w roku następnym przybył Mesjasz i odbudowane zostało święte miasto.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2009