Pendolino odjeżdża

Dyskusja o tym, kto zawinił w sprawie pociągów Pendolino, przypomina kwadraturę koła.
Czyta się kilka minut

Wykonawca (firma Alstom), który ma dostarczyć 20 składów, twierdzi, że nie może wypełnić zobowiązania, bo polskie tory nie są przystosowane do maksymalnej prędkości 250 km/h, z jaką mają się poruszać – dlatego nie występuje o homologację Urzędu Transportu Kolejowego. Na razie nie istnieje nawet rozporządzenie, które pozwalałoby jeździć tak szybko (­dziś prędkość maksymalna to 160 km/h). Z kolei PKP Intercity tłumaczy, że wykonawca powinien wypełnić kontrakt – w przeciwnym razie przewoźnik zacznie naliczać kary.

PKP IC niewątpliwie przeszarżowało z zamówieniem, zapominając, że dopuszczenie Pendolino do ruchu wymaga wielkich zmian w infrastrukturze torowej, przede wszystkim systemu sterowania ruchem ETCS, który może m.in. kontrolować z zewnątrz pozycję i prędkość pociągu (np. wyhamować go w razie zasłabnięcia maszynisty). Alstom, który zna specyfikę polskiej kolei, nie uznał za stosowne poinformować przewoźnika, że oczekiwane przez niego parametry są zawyżone. I ściągnął sobie na głowę kłopoty: złowróżbnie brzmią słowa ministra Piechocińskiego, że popełniono błąd, próbując „przeskoczyć epokę”, i że kontrakt może zostać zerwany.

Czy polscy pasażerowie poniosą wówczas wielką stratę? Niekoniecznie. Już zakończenie remontu trasy z Gdańska do Warszawy będzie wydarzeniem epokowym. Skoro polskie pociągi nie mogą fruwać nad ziemią, wystarczy, że będą szybko jechać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2014