Patronka ośmieszonych

Można sobie wyobrazić, jak mocno musiała przeżywać te drwiny stojąca pod krzyżem Maryja. Kiedyś na początku ziemskiej drogi Jezusa anioł informował ją, że Syn będzie wielki i że z tronu praojca Dawida będzie panował nad domem Jakuba na wieki (Łk 1, 32n). U kresu tej samej drogi nie było widać na Golgocie żadnych aniołów, odniesienia zaś do Dawida i Jakuba mogły wydawać się pozbawione konkretnego sensu wśród tłumu ironistów demonstrujących wisielcze poczucie humoru. W pejzażu z dwójką rzężących kryminalistów obiecany w scenie Zwiastowania “tron praojca" przyjął ostatecznie postać krzyża, który dla prześmiewców miał taką samą rangę jak dla nas szubienica.
Czyta się kilka minut

Trzeba było wtedy w cierpieniu wypełnionym modlitwą odchodzić od młodzieńczych marzeń o sielankowej wizji życia poświęconego Bogu. Gdyby spełniły się literalnie słowa wypowiedziane do Niej przez anioła w scenie Zwiastowania, mogłaby być co najwyżej Patronką ludzi sukcesu, którzy konsekwentnie realizują podjęte przed laty zadania. W świetle tego, co dokonało się na Golgocie, Maryja pozostaje nauczycielką wierności dla wszystkich ośmieszonych i wykpionych, którzy z zaciśniętymi wargami trwają na miejscu określonym przez Boga, nie zwracając uwagi na ironiczne komentarze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2005