Reklama

Pasażerka z bydlęcych wagonów

Pasażerka z bydlęcych wagonów

z Tel Awiwu
13.05.2019
Czyta się kilka minut
Z niecierpliwością wyczekiwałam izraelskiej premiery opery Mieczysława Wajnberga. Rezultat przeszedł wszelkie oczekiwania.
Próba generalna w Nowej Operze Izraelskiej, Tel Awiw, 28 kwietnia 2019 r. YOSSI ZWECKER / MATERIAŁY PRASOWE
Z

Zachor to nie jest zwykła pamięć. To nakaz pamiętania, obowiązek każdego Żyda, powtarzany w codziennej modlitwie – nakaz bezwarunkowy, pierwotny wobec wiedzy, poprzedzający zrozumienie. Gdyby spróbować wytłumaczyć go na jakimś przyziemnym przykładzie, zachor byłby okrzykiem „Stój! Nie rusz!” na widok dziecka maszerującego ufnie w stronę wiadra z wrzątkiem. Zapamiętaj, nim pojmiesz. Przyjdzie czas, a zrozumiesz, dlaczego nie wolno wkładać rączki w ukrop.

W takim ujęciu pamięć staje się normą zinternalizowaną, narzuconą z zewnątrz. Z biegiem lat i nabywaniem coraz to nowych doświadczeń przeistoczy się w normę autonomiczną, przeżytą i zrozumianą, przestrzeganą z własnej woli. Od czasu zburzenia Drugiej Świątyni i początku diaspory zachor konstytuuje żydowską tożsamość: traktującą historię na prawach mitu, który pomaga nadać sens teraźniejszości. Historia wciąż przeżywana od nowa...

9326

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Piękna, poruszająca recenzja. Muszę wrócić do "Pasażerki". Od jakiegoś czasu muzyka Wajnberga mnie pochłania. na Spotify wynajduję kolejne albumy, które wnikliwie odsłuchuję po wielokroć. Ta muzyka mnie obejmuje w posiadanie - zarówno symfonie, jak i koncerty i utwory kameralne. Zwłaszcza wiolonczelowe. Tydzień temu, w Polinie, zakochałem się w kwintecie op. 18... Ale teraz wiem, że muszę wrócić do "Pasażerki".

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]