Reklama

Ładowanie...

Partia stadionów i estakad

05.11.2018
Czyta się kilka minut
Samorządy nie uniknęły polaryzacji politycznej. Ale miastami rządzi tak naprawdę jedna i ta sama ponadpartyjna logika, którą widać przy podziale budżetów.
Krakowscy urzędnicy testują nową trasę rowerową, Kraków 2015 r. JAKUB OCIEPA / AGENCJA GAZETA
M

Miasta przyciągają inwestycje, budują drogi dla rowerów, dbają o przestrzenie publiczne. Walczą ze smogiem, zależy im na kulturze, a sformułowanie „jakość życia” odmieniają przez wszystkie przypadki. Przynajmniej tak nam mówią samorządowcy. Ale pieniądze przez nich wydawane mówią coś innego.

Teoretycznie nie ma tu żadnych niejasności. Budżet każdego miasta jest jawny, zdarza się nawet, że przystępnie pokazany na stronie internetowej. Wydatki są podawane do wiadomości publicznej, media informują w poniedziałek, że kanalizacja na Cichej pochłonęła 34 mln złotych, we wtorek, że budowa dwóch boisk 4 mln, a w środę, że na budżet obywatelski poszedł okrągły milion. Tyle że te kwoty właściwie nic nam nie mówią. We wtorek już nie pamiętamy kwoty z poniedziałku, mało kto potrafi te wydatki porównać i ze sobą zestawić.

Informacji o pieniądzach mamy dużo, ale o tym, na co są...

15382

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]