Reklama

Państwo jako horror

Państwo jako horror

26.01.2010
Czyta się kilka minut
Nie daję wiary, że patolodzy byli w spisku czy układzie. Najpewniej zadziałała źle rozumiana rutyna. Jej efekt jest taki, że dziś trzeba rozkopywać grób Krzysztofa Olewnika.
/ rys. Mirosław Owczarek
W

W filmie Krzysztofa Krauzego "Dług" jest scena w komisariacie. Osaczony przez bandytów bohater idzie po ratunek do policjantów. Ślęczy na korytarzu komendy, funkcjonariusze zajęci swoimi sprawami mijają go obojętnie, trzaskają drzwiami przed nosem. W końcu przyjmuje go zmanierowana policjantka, która mówi, żeby ujawnił nazwiska przestępców. Filmowy Adam, grany przez Roberta Gonerę, pyta o gwarancje bezpieczeństwa dla siebie. Policjantka zdaje się nie rozumieć, o co mu chodzi. Prosi, żeby Adam podał numer telefonu do siebie. Kiedy ten dyktuje numer komórki, policjantka przerywa i prosi o numer miejski, bo wyjścia na komórki są w komisariacie zablokowane.

Oglądałem "Dług" na pokazie przedpremierowym w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego. Po scenie, którą opisałem, zerwał się huragan oklasków. To była spontaniczna nagroda za trafienie przez Krauzego w ...

17057

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]