Poprawę w dostępie do lekarzy pierwszego kontaktu odczuła w maju, po ostatniej fali pandemicznej, ponad jedna piąta respondentów w reprezentatywnym badaniu Fundacji My Pacjenci. Według co szóstego łatwiej się też dostać do specjalisty oraz na diagnostykę. Ponad jedna trzecia podczas pandemii doświadczyła odwołania lub przesunięcia planowanego zabiegu. „Pandemia w dużym stopniu zakłóciła funkcjonowanie systemu. W niektórych dziedzinach, np. w onkologii, niesie to za sobą nieodwracalne skutki” – komentuje onkolog prof. Jacek Jassem.
W pandemii kontakt z lekarzem miały poprawić teleporady. Ocena tego rodzaju świadczeń wyraźnie się poprawiła: ponad 80 proc. badanych twierdzi, że podczas rozmowy telefonicznej mogło szczegółowo opowiedzieć o niepokojących objawach. Niemniej prawie co trzeciemu z badanych rejestrator odmówił – mimo prośby – bezpośredniej wizyty w gabinecie. Przypomnijmy, że według zarządzenia NFZ pacjenta można umówić na teleporadę tylko w kilku przypadkach: np. jeśli istnieje podejrzenie, że zakaził się koronawirusem, lub gdy potrzebuje on tylko recepty na leki do kontynuacji leczenia. „Lekarze i pacjenci doskonalą się w wykorzystaniu teleporady, ale nie może to oznaczać braku możliwości wyboru (…) formy wizyty” – podkreśla Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















