Reklama

Ostatni tom z Montalbanem

Ostatni tom z Montalbanem

22.07.2019
Czyta się kilka minut
Andrea Camilleri przeżył 94 lata, ale jako pisarz zasłynął w ostatnim ćwierćwieczu – za to był najbardziej poczytnym ze wszystkich, jakich Włochy wydały.
MARCELLO MENCARINI / LEEMAGE / EAST NEWS
J

Jego ponad sto książek sprzedało się w nakładzie przekraczającym 30 mln egzemplarzy, z czego najwięcej tych z serii o komisarzu Montalbano – są to głębokie portrety ludzi, środowisk i epoki osnute wokół skonstruowanego wedle reguł gatunkowych wątku śledczego, inspirowane prozą Georges’a Simenona. Powieści Francuza Camilleri znał na wylot, przygotowywał bowiem ich adaptacje do teatru telewizji. Kierował też innymi teatrami, przez większość życia wykładał reżyserię i sztukę aktorską, był wychowawcą wszystkich liczących się postaci włoskiego teatru końca XX w. Ślady teatralnego żywiołu dobrze widać w twórczości literackiej, choćby w swoistej suwerenności postaci, które nieraz otwarcie występują przeciwko zamiarom narratora. Taka też ma być podobno puenta ostatniej powieści z serii, którą zawczasu napisał i zdeponował w wydawnictwie: komisarz, jeśli wierzyć przeciekom, zbuntuje się wobec roli, jaką każe mu raz po raz odgrywać Camilleri. Dzięki talentowi opowiadacza dziejów ojczystych (gros jego książek to reinterpretacje wydarzeń historycznych) zyskał status mędrca, który biczował swój kraj. Obecnej władzy zarzucał, że „odsłania klapy narodowego szamba” – mimo to Matteo Salvini (tytułowany, przez analogię do dawnego Duce, „kapitanem”) poczuł się zmuszony oddać mu publicznie hołd. ©℗


CZYTAJ TAKŻE

Felieton Pawła Bravo: Dwanaście powieści z komisarzem Mont­albano czeka jeszcze na wydanie po polsku. Dlaczego nie pociąga nas w Polsce pełna życiowej werwy, sympatii do ludzi i uboga w gwałt saga komisarza z Vigaty?

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]