Reklama

Osiem tysięcy ofiar NKWD

Osiem tysięcy ofiar NKWD

30.08.2021
Czyta się kilka minut
S

Skala pochówków w Odessie poraża. Groby są właśnie lokalizowane, liczba ofiar represji nie jest jeszcze podliczona, ale już można stwierdzić, że ten obiekt jest jednym z największych na Ukrainie” – napisał południowy oddział Instytutu Pamięci Narodowej tego kraju.

W trakcie poszukiwań w jednym z sektorów byłego obiektu specjalnego NKWD „Tatarka” znaleziono co najmniej 29 masowych grobów. Część mogił znajduje się prawdopodobnie też na terenie sąsiadującej z obiektem jednostki wojskowej i lotniska. Ludzkie szczątki spoczywają na głębokości 1,6 metra, przysypane warstwą ziemi i śmieci.

Jak wskazuje jeden z badaczy pracujących na miejscu, Ołeksandr Babicz, prawdopodobnie leżą tam mieszkańcy Odessy rozstrzelani podczas Wielkiego Terroru w latach 1937-1939, choć możliwe, że część mogił pochodzi też z lata-jesieni 1941, kiedy to przed ewakuacją Armii Czerwonej z miasta NKWD pospiesznie rozstrzeliwało więźniów politycznych. Historyk opublikował na Facebooku kilkanaście świadectw osób, które pracowały na tym terenie w latach powojennych. „Gdy kopaliśmy rów pod przewód paliwowy, natknęliśmy się w dwóch miejscach na mogiły pełne ludzkich kości. Czaszki były przestrzelone z tyłu, niektóre zawierały kule jak z rewolweru. Natrafiałem też na buty – damskie, męskie, dziecięce” – zeznawał Mykoła Cyhankow, który pracował na odeskim lotnisku w latach 1962-1963 jako magazynier.

Publikacje o masowych grobach spotkały się z odzewem lokalnej społeczności. „Tam może być mój dziadek! W mieście zawsze mówiło się, że lotnisko wybudowano na trupach, ale latami nikt z tym nic nie robił!” – napisała mieszkanka Odessy.

Prace poszukiwawcze rozpoczęły się po ogólnokrajowym skandalu: władze miasta w lutym zaproponowały ten teren członkom kooperatywy garażowej w zamian za zajmowaną przez nich obecnie działkę, którą planowano przekazać lotnisku. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]