Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Orbán i Unia: nowy artykuł 7

Orbán i Unia: nowy artykuł 7

17.09.2018
Czyta się kilka minut
Parlament Europejski zaakceptował w minionym tygodniu uruchomienie przeciw Węgrom traktatowej procedury o naruszenie rządów prawa, znanej dobrze w Polsce jako „artykuł 7”.
R

Rząd węgierski nie uznał tego aktu – twierdzi, że niewłaściwie policzono oddane w Strasburgu głosy (nie uwzględniając przy liczeniu podstawy procentowania głosów wstrzymujących się). Ale nawet jeśli uznać, że formalnie wszystko było w porządku, samo głosowanie niczym konkretnym na razie nie skutkuje – jak można się przekonać na przykładzie Polski, już od dziewięciu miesięcy poddanej formalnie tej procedurze. Droga do „sankcji”, z których najcięższą jest pozbawienie prawa głosu w Radzie Europejskiej, czyli brak wpływu na szczegóły wieloletnich ram finansowych (wymagają one bowiem pełnego konsensu), jest daleka.

Przewidziane przez procedurę kolejne kroki – żmudny ping-pong raportów między Brukselą a stolicą Węgier lub Polski – mogą jednak posłużyć za środek nacisku na dany kraj. Czy skuteczny? Warto zauważyć, że niektóre z wprowadzonych przez Fidesz zmian są nieodwracalne w krótkim terminie. A poza tym obecna węgierska opozycja może mieć interes w tym, aby kiedyś, po pokonaniu Viktora Orbána, dostać w spadku państwo z mechanizmami, które ułatwią szybkie i sprawne przejęcie wszystkich instytucji. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]