Opada cyfrowa kurtyna

„Rządy Świata Przemysłu, Wy, zużyci giganci z ciała i stali, przychodzę do Was z Cyberprzestrzeni, nowej ojczyzny Umysłu.
Czyta się kilka minut

W imieniu przyszłości apeluję do Was – związanych z przeszłością – byście zostawili nas w spokoju. Nie jesteście tu mile widziani. Wasza władza nie sięga miejsc, w których się zbieramy”. Tak zaczyna się „Deklaracja Niepodległości Cyberprzestrzeni” Johna P. Barlowa, opublikowana w 1996 r. w odpowiedzi na pierwsze działania rządów, które chciały regulować internet. Dziś do realizacji marzenia, że sieć stanie się bezpaństwową utopią z wiedzy i danych, jest jeszcze dalej. A wiele wskazuje na to, że rok 2019 to marzenie na zawsze przekreślił.

Jak? Wzorem niech będzie Wielka Chińska Zapora Ogniowa. Powstała dzięki współpracy telekomunikacyjnych monopolistów w warunkach ograniczonej ilości światłowodów łączących ChRL z resztą świata. Dzięki temu rząd jest w stanie decydować, do jakich usług i informacji obywatele mają dostęp. Własne zapory pozwalające się odciąć od świata stawiają m.in. Iran, Wietnam, Tajlandia, Turcja i Rosja. Indie tylko w 2019 roku dostęp do sieci odcinały ponad sto razy.

Łatwo byłoby szukać związku między dzieleniem internetu a brakiem demokracji. To jednak nie takie proste. Skutkiem ubocznym unijnych regulacji ograniczających monopole wielkich koncernów technologicznych czy chroniących prywatność jest to, że Europejczyk przeglądający internet ma do dyspozycji treści inne niż Amerykanin. Im więcej rozbieżności prawnych, tym mocniej nasze internety się rozdzielają. Tylko czy Europejczycy chcieliby zrezygnować z lepszej ochrony w imię wirtualnej jedności?

Te procesy mogą się okazać ledwie przygrywką do wielkiego rozdarcia, które będzie skutkiem amerykańsko-chińskiej wojny o sieć 5G. Obie strony chcą zdominować technologiczne zaplecze największego projektu informatycznego świata. Dziś komputery „rozmawiają” jednym językiem. Jeśli w konsekwencji wojny handlowej techniczne standardy zaczną się rozjeżdżać, świat może podzielić nie żelazna, lecz cyfrowa kurtyna.

Krótka era wspólnej, globalnej agory zbliża się do końca. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2020