Reklama

Oglądamy walkę Dawida z Goliatem

Oglądamy walkę Dawida z Goliatem

21.09.2020
Czyta się kilka minut
Między kard. Stanisławem Dziwiszem a ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim iskrzy od dawna i obu duchownych trudno uznać za sojuszników tej samej wizji archidiecezji.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Kraków, styczeń 2019 r. / Fot. Jan Graczyński / East News
D

Do tej pory była to jednak „niechęć kontrolowana”. Tym razem nie jest to wyłącznie spór personalny, przełożonego z podwładnym, bo w jego tle mamy wiele ofiar, wielu sprawców różnych nadużyć i system kościelny obejmujący kurię krakowską, nuncjaturę i Watykan. 

Mamy wieloletnią historię amnezji nad Wisłą i nad Tybrem, sprowadzonej do krycia sprawców i lekceważenia ofiar, tajemnicze znikanie ważnych dokumentów i zmowę milczenia na szczeblach kościelnej hierarchii. Wstrząsający list z wielostronicowym załącznikiem o nadużyciach w diecezji krakowskiej, dostarczany kard. Dziwiszowi przez ks. Isakowicza-Zaleskiego w 2012 r., a potem kolejne pismo wysłane w 2013 r. do Watykanu w imieniu ofiar i w ich obronie, pokazują ponurą mapę ludzkiej deprawacji i mafijne powiązania w Kościele.

Obaj duchowni stanęli teraz pod ścianą, bo prawdy nie można naciągać w nieskończoność, nie da się jej wymazać kościelnym nakazem albo zasłaniać się pustymi archiwami. Ktoś tu mówi prawdę, a ktoś kłamie – nie ma trzeciej drogi. Komu można wierzyć? Obie strony zapewniają, że nie boją się prawdy. Jak dotąd nie usłyszeliśmy żadnych racjonalnych wyjaśnień dla domniemanej niewiedzy krakowskiego kardynała. Usłyszeliśmy tylko, że archiwa mogą być puste, kiedy ma się władzę i jedyny klucz do nich.

Czy wystarczy trzymanie się faktów, aby ofiary zobaczyły, że prawdy się nie tworzy siłą nazwisk ani kościelnych urzędów? Kard. Dziwisz podtrzymuje swoją wersję wydarzeń i milczy. Milczy też kuria krakowska. Ks. Isakowicz-Zaleski wyłożył karty na stół i czeka. Na razie jesteśmy świadkami bolesnej przepychanki pomiędzy systemem władzy w Kościele a ofiarami i osobami je reprezentującymi. Na własne oczy widzimy walkę Dawida z Goliatem.

Wobec „pustych archiwów” to, co nam pokazał ks. Isakowicz-Zaleski, i co mówią ofiary, nie traci, tylko zyskuje na randze. 

Czytaj także: Ks. Jacek Prusak: Sąd idzie

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Jezuita, teolog, psychoterapeuta, publicysta, doktor psychologii. Prorektor Akademii „Ignatianum” w Krakowie, gdzie jest także adiunktem w Instytucie Psychologii. Członek redakcji „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A to dlatego, że w czasie pontyfikatu JPII, mimo wysyłanych oficjalnie informacji o molestowaniu kleryków przez Paetza papież nie reagował. Zareagował, kiedy to samo napisała mu w prywatnym liście Wanda Półtawska. Prywatne listy nie przechodziły przez ręce Dziwisza - sekretarza JPII, a oficjalne i owszem. Widać więc, kto je zatrzymywał i tuszował sprawy pedofilii.

Jako uczy Pismo, Dawid pokonał Goliata. Dlaczego? Bo Pan był z Dawidem.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]