Reklama

Od Galicji po Andaluzję

Od Galicji po Andaluzję

04.05.2003
Czyta się kilka minut
Hiszpania to największa winnica świata. Podróżując po niej trudno znaleźć miejsce, gdzie wina nie produkuje się w ogóle. To także kraj, gdzie historia na każdym kroku przeplata się z dniem dzisiejszym. Tutaj lądowali Grecy i Kartagińczycy, podbijali ją Rzymianie, Wandalowie, Wizygoci, każda kultura pozostawiła po sobie ślad - a wszyscy sadzili winorośl.
U

U brzegów Hiszpanii do dziś wydobywa się amfory z zatopionych rzymskich statków. Można na nich zauważyć znaki firmowe ówczesnych hiszpańskich producentów. Okręty zabierały do Italii jednorazowo od kilkuset nawet do 6 tys. glinianych amfor. Zdarzały się też transportowce-giganty, zwane myriophori, które mieściły w ładowniach nawetdo 10 tys. naczyń. Niezwykle ciekawy był sposób konserwacji wina - ówcześni enolodzy stosowali wodę morską, sól, suszone ryby lub żywicę.

Dzisiejsza winiarska Hiszpania to kraj wielkich kontrastów. Przede wszystkim klimatycznych - począwszy od deszczowych lasów atlantyckich na dalekim Zachodzie w Galicji, umiarkowany klimat regionów północnośródziemnomorskich, obszarów o ostrych zimach i piekących latach wypełniających środkową część kraju, po upalną i suchą Andaluzję na samym Południu.
Na to nakłada się wielka różnorodność gleb i bogaty wybór uprawianych na nich lokalnych odmian winogron przemieszany z ze szczepami „światowymi”. Wszystko to sprawia, że hiszpańskie wina zaskakują różnorodnością - wyrabia się tu bowiem zarówno lekkie, białe wina wytrawne, jak i ciężkie wina czerwone, o złożonym aromacie i smaku, a także jedne z najlepszych win słodkich i musujących na świecie.

Jeszcze do lat 60., a nawet 70., Hiszpanię kojarzono z doskonałymi winami typu sherry, malaga czy musującymi cava oraz z masową produkcją tanich win z lokalnych odmian winogron o niewiele mówiących przeciętnemu konsumentowi nazwach. Krajobraz regionów winiarskich zdominowały wielkie zbiorniki należące do kooperatyw, gdzie w ogromnych ilościach wyrabiano przeciętne, proste i anonimowe wina, które pito w lokalnych barach lub wysyłano do krajów Unii Europejskiej. Tam mieszano je z podobnymi lokalnymi wyrobami i sprzedawano w najniższej kategorii win stołowych, bez prawa do podania odmiany winogron, z której je wyprodukowano, ani nawet kraju pochodzenia.

Dziś ciągle blisko połowa winnic krajów UE znajduje się w Hiszpanii, ale nie oznacza to, że z tego kraju pochodzi połowa unijnego wina. Znacznie niższa wydajność niż w innych państwach - blisko 5-krotnie mniejsza niż np. w Niemczech czy Austrii -a także przeznaczanie znacznej części owoców na rodzynki, soki i inne przetwory powoduje tę zaskakującą dysproporcję.

Jest też i inna prawda, prawda o nowoczesnych bodegach niczym nieustępujących tradycją i wyposażeniem najznamienitszym firmom na świecie, jest prawda o modzie na wina hiszpańskie, jest wreszcie prawda o zawrotnym tempie, w jakim robią światowe kariery na nowo odkrywane niektóre regiony winiarskie kraju, a są wśród nich i takie, które nie są w stanie zaspokoić popytu na swe wina. W Priorato i Ribera del Duero robi się jedne z najdroższych win na świecie - a i tak docierają one tylko do wybrańców, którzy szczęśliwie trafili na listy preskrypcyjne!

WOJCIECH GOGOLIŃSKI jest redaktorem naczelnym „Magazynu WINO”.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]