O czym papież nie mówił podczas pielgrzymki do Azji i Oceanii

W ubiegły piątek dzieci witały papieża Franciszka w Papui-Nowej Gwinei. Ze śledztwa dziennikarza „New York Timesa” wynika, że właśnie tam w ciągu ostatnich kilku dekad trafiło dziesięciu duchownych oskarżonych o pedofilię.
Czyta się kilka minut
W oczekiwaniu na spotkanie z papieżem Franciszkiem na John Guise Stadium w Port Moresby, Papua New Guinea, 9 września 2024 r. // Fot. Mark Baker / AP Photo / East News
W oczekiwaniu na spotkanie z papieżem Franciszkiem na John Guise Stadium w Port Moresby, Papua New Guinea, 9 września 2024 r. // Fot. Mark Baker / AP Photo / East News

Skończyła się pielgrzymka po Azji i Oceanii. Gdy papież odwiedzał m.in. Port Moresby, stolicę Papui-Nowej Gwinei, czy Dili w Timorze Wschodnim, w mediach toczyła się dyskusja wokół tekstu dziennikarza „New York Timesa”, w którym Papua-Nowa Gwinea jest jednym z opisywanych miejsc.

Dziennikarz Pete McKenzie przejrzał „setki dokumentów”, rozmawiał z pokrzywdzonymi i wykazał w śledczym materiale, że ponad trzydziestu księży i misjonarzy było w latach 90. przenoszonych w rejon Pacyfiku po tym, jak zostali oskarżeni o wykorzystanie seksualne nieletnich.

Dziennikarz ustalił, że dwudziestu dwóch księży przyznało się do stawianych im zarzutów lub te zostały udowodnione. Kilkunastu trafiło w rejon Pacyfiku, choć ich przełożeni mieli wiedzieć o zarzutach. Kilku duchownych miało krzywdzić dzieci w nowym miejscu. Przenoszenie duchownych w odległe, a więc uniemożliwiające nadzór miejsca, było sprawnie działającym mechanizmem.

W ubiegły piątek dzieci witały papieża Franciszka w Papui-Nowej Gwinei. Ze śledztwa dziennikarza „New York Timesa” wynika, że właśnie tam w ciągu ostatnich kilku dekad trafiło dziesięciu duchownych oskarżonych o pedofilię.

O biskupie Carlosie Filipe Ximenesie Belo, laureacie Pokojowej Nagrody Nobla, zwierzchniku Kościoła katolickiego w Timorze Wschodnim w latach 80. i 90., oskarżonym o wykorzystanie seksualne chłopców, pisaliśmy w „Tygodniku” kilkukrotnie. W 2022 r. holenderski tygodnik „De Groene Amsterdammer” opublikował świadectwa dwóch nastolatków (14- i 15-latka), których Belo miał wykorzystywać seksualnie.

8 września w jednym z przemówień Franciszek zwrócił się do dzieci: „Gwinea słynie nie tylko ze względu na jej różnorodność flory i fauny, na jej urokliwe plaże i jej przejrzyste morze, ale także i przede wszystkim przez dobrych ludzi, których się w niej spotyka. A mówię to szczególnie do was, dzieci, z waszymi zaraźliwymi uśmiechami i waszą żywiołową radością, która tryska w każdym kierunku. Jesteście najpiękniejszą pocztówką, jaką ci, którzy stąd wyjeżdżają, mogą zabrać ze sobą i zachować w sercu!”.

9 września Franciszek mówił o uzależnieniach młodych od alkoholu, narkotyków i pornografii. „Chcę powiedzieć »nie« wszystkim formom przemocy” – deklarował, ale o przemocy duchownych wobec dzieci nie wspomniał.

Tego samego dnia Bernadette Turmoni, jedna z osób, która podzieliła się tzw. „świadectwem”, czyli opowiedziała o swoim życiu w Papui-Nowej Gwinei, zapytała papieża o problem przemocy w rodzinie. Zaznaczyła, że ci, którzy doświadczają przemocy w rodzinie, czują się niekochani i pozbawieni szacunku. Mówiła o ubóstwie i o samobójstwach wśród młodych. „Chciałabym cię zapytać, Ojcze Święty, dlaczego nie mamy takich samych możliwości jak inne dzieci” – skończyła swoje krótkie przemówienie.

„To był krzyk. Krzyk przeciwko przestępczości, przeciwko przemocy, przeciwko temu, co okalecza wasze życie” – odniósł się do słów Bernadetty papież. „A dotyczy to nas wszystkich, ponieważ jest tak wiele przemocy i tak wiele nadużyć, także w rodzinach, a to – jak Bernadetta nam mówiła – niszczy życie młodych. Mówię wam to w imieniu Pana Boga: życie jest święte. Życie jest nietykalne. Życie nie może być w żaden sposób nadużywane!” – odpowiadał papież.

10 września, już w Timorze Wschodnim, Franciszek znów wrócił do sytuacji dzieci: „Nie zapominajmy o wielu dzieciach i nastolatkach, których godność została znieważona: wszyscy jesteśmy wezwani do odpowiedzialnego działania, aby zapobiec temu złu społecznemu i zapewnić spokojny rozwój naszych dziewcząt i chłopców”.

Do śledztwa dziennikarza „New York Timesa” jednak się nie odniósł. 

Kilka lat temu pisałam o dorosłej kobiecie, która jako nastolatka została wykorzystana seksualnie przez księdza. Wymieniała z pamięci kolejne wydarzenia.

2014 rok: pierwsze w Polsce nabożeństwo pokutne, w czasie którego księża przepraszali i modlili się za osoby, głównie dzieci, wykorzystane seksualnie przez księży.

Język nabożeństwa, który nie sprostał: „maluczcy” – zamiast dzieci; „narzędzia zła” – zamiast sprawcy i przestępcy; „uczuliśmy lęk i przerażenie wobec grzechu, który nas zranił, ukryliśmy go przed światem” – zamiast tuszowaliśmy pedofilię.

Na koniec: „Pragniemy znowu stanąć po stronie małych i słabych”.

Publiczne świadectwa, czyli wyznania samych pokrzywdzonych. Łamiące się głosy, urwane historie.

2015 rok: pierwsze wytyczne polskiego episkopatu, jak postępować z osobami, które zostały wykorzystane przez księży.

2016 rok: Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i wizyta papieża Franciszka.

– Nikt nie zapytał papieża o pedofilię. Żaden dziennikarz, żaden biskup, żaden działacz na rzecz osób pokrzywdzonych. Choć przecież to jeden z ważniejszych tematów w polskim Kościele – mówiła. – Przynajmniej z naszej perspektywy.

I miała rację. Nikt nie zapytał.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”