Czy dymisjonowani przez Watykan skompromitowani hierarchowie powinni mieć wszystkie przywileje biskupów emerytów?

Czy diecezje będą ponosić koszty mieszkania, wyżywienia, opieki medycznej i kilkutysięcznej pensji dymisjonowanych biskupów? Nie chodzi o zemstę, lecz o podstawowe zasady sprawiedliwości.
Czyta się kilka minut
Biskup łowicki Andrzej Dziuba. Warszawa, 17 grudnia 2021 r. / Fot. Mateusz Marek / PAP
Biskup łowicki Andrzej Dziuba. Warszawa, 17 grudnia 2021 r. / Fot. Mateusz Marek / PAP

Kilka tygodni po abp. Andrzeju Dziędze kolejny polski biskup – Andrzej Dziuba z Łowicza – został zmuszony przez Watykan do rezygnacji, ponieważ stwierdzono w jego przypadku „trudności w zarządzaniu diecezją, a w szczególności zaniedbania w prowadzeniu spraw o wykorzystanie seksualne popełnione przez niektórych duchownych wobec osób niepełnoletnich”.

Nuncjatura uczy się na błędach. W przypadku abp. Dzięgi dopiero powszechne publiczne oburzenie świeckich, księży, a nawet kilku biskupów, zmusiło ją do wyjaśnienia powodów rezygnacji metropolity szczecińsko-kamieńskiego. Tym razem nuncjatura sama od razu ujawniła – słowami zacytowanymi wyżej – przyczynę rezygnacji biskupa łowickiego. To niewątpliwie krok w dobrym kierunku.

Problemem, który pozostaje do rozwiązania, jest wyjaśnienie statusu biskupów dymisjonowanych z takich przyczyn. Czy przechodzą oni po prostu na emeryturę, zachowując wszystkie przywileje biskupa seniora? Jeśli tak, to zgodnie z przepisami Konferencji Episkopatu będą mogli być nadal aktywni duszpastersko, a diecezja będzie ponosić koszty ich mieszkania, wyżywienia, opieki medycznej, wynagrodzenia jednej osoby „pracującej w domu biskupa” i – dodatkowo – kilkutysięcznej pensji.

Komunikaty nuncjatury sugerują, że przyjęto właśnie powyższe rozwiązanie. A rodzi ono bardzo poważne wątpliwości moralne. Trzeba bowiem pamiętać, że nie chodzi tu o odwołania z powodu nieradzenia sobie w jakichś administracyjnych zawiłościach zarządu diecezją. Chodzi o konsekwencje świadomych działań, których skutkiem było umożliwienie kilku księżom podległym danemu biskupowi dalsze krzywdzenie bezbronnych ludzi – krzywdzenie powodujące rany psychiczne, które mogą zrujnować całe życie.

Nie chodzi tu o zemstę, lecz o podstawowe zasady sprawiedliwości. Na przykład o to, by dana diecezja zamiast zapewniać zdymisjonowanemu biskupowi luksusowe życie, wspomagała skrzywdzonych w wyniku jego „zaniedbań” – przeznaczając na to choćby biskupią pensję.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Przywileje dla odwołanych