Niewiarygodna potrzeba wiary

Dziś hymny nagrywane są na płyty, a wielkie misteria, podczas których w tancerza wstępuje bóstwo, można obejrzeć na DVD. Czy to źle?
Czyta się kilka minut

Książka dla tych, którzy tracą wiarę, że – poza konsumpcyjną kulturą przyjemności i „samorozwojem”, opartym na psychologicznej papce „nowej duchowości”, „wewnętrznego dziecka” i „kontaktu z własnymi emocjami” – świat oferuje nadal coś więcej. William Dalrymple, wybitny szkocki znawca Indii i utalentowany pisarz, zabiera nas w podróż po dziewięciu ścieżkach żywota.

To współcześni święci, którzy żyją pod prąd świata, szukając zjednoczenia z bóstwem lub spotkania z buddyjską pustką. Dziewięciu rozmówców prowadzi nas dziewięcioma ścieżkami wiary, kultów i obrzędów religijnych, legend i opowieści. Etnograf-erudyta i zarazem reporter zachowuje względem swoich bohaterów duży szacunek i empatię, pozwalając płynąć ich narracjom swobodnie i potoczyście. Dżiniści, do których należy mniszka, bohaterka pierwszej opowieści, uważają rytualny post za piękne ukoronowanie życia w ascezie. Jak opowiedzieć historię głodzącej się na śmierć kobiety i uniknąć przy tym sensacyjności, sentymentalizmu i egzotyzacji? Dalrymple’owi się to udaje, a powolne odchodzenie młodej mniszki z tego świata, świadome i godne, pozwala nam odzyskać wiarę, że oprócz hospicjum, skoku z dachu i Dignitas są inne wersje końca. Sallekhana to nie samobójstwo, lecz „triumf nad śmiercią, wyraz nadziei”, tłumaczy mniszka, a ja wierzę w prawdę jej opowieści.

Kres, czy raczej wysiłek, by do niego nie dopuścić, to jeden z tematów tej książki. Ale nie kres życia, lecz tradycji, która ginie na oczach autora i tych, którzy wierzą, że trzeba ją ocalić. Dalrymple spotyka się z ostatnimi świętymi artystami śpiewającymi eposy, wznoszącymi w sanskrycie od setek lat niezmienione modły i hymny, w których przechowywana jest ezoteryczna wiedza. Zginie wraz z nimi, jeśli nie będą mieć następców. To ostatni strażnicy wielkiej kultury oralnej. Badacz pokazuje, że ta kultura nie jest jednak skamieliną, a pradawne mity zostają na nowo opowiedziane i „użyte” do oswojenia jak najbardziej współczesnej rzeczywistości. Hymny nagrywane są na płyty, wielkie misteria, podczas których w tancerza wstępuje bóstwo, można obejrzeć na DVD, a autor otwartą pozostawia kwestię, czy w ten sposób to, co stare, przystosowuje się do teraźniejszości, czy raczej współczesność dawną tradycję spłaszcza i wynaturza. Każdy żywot opisany przez Dalrymple’a to co prawda lokalna historia indywidualnego człowieka, współczesnego świętego z Indii, ale jednocześnie każdy z nich – niezależnie od wszelkich, niekiedy bardzo głębokich, odmienności kulturowych – ma potencjał przekształcenia się w przypowieść, której dynamikę nadaje pytanie o sens ziemskiej wędrówki, nawet jeśli przemierza się ją z mocnym przekonaniem, że jest jedyną.

Autor „Dziewięciu żywotów” unika irytujących reporterskich chwytów, nie stroi min i nie mruga okiem. Mistrzostwo jego pióra przywodzi na myśl epicki rozmach i swobodę Collina Thubrona, ale Dalrymple jest o wiele skromniejszy, mniej skupiony na sobie i nigdy nie mamy poczucia, że wywyższa się i ocenia. Każdy zapis żywota to wspaniale poprowadzony wywiad. Polega to nie tyle na indywidualizowaniu języków, co – podobnie jak u Jeana Hatzfelda – znalezieniu wspólnego języka, oddającego ducha opowieści i esencję jej prawdy. Dzięki temu przed czytelnikiem otwierają się inne wymiary egzystencji człowieka, komplikuje się i pogłębia obraz jego intencji, motywacji, przeżyć i doświadczeń. W tym sensie opowieści o współczesnych świętych i ich drodze ku świętości pomagają zrozumieć to, co Julia Kristeva określiła „niewiarygodną potrzebą wiary”.

William Dalrymple, Dziewięć żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach, przeł. Saba Litwińska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012


JOANNA BATOR (ur. 1968) jest pisarką, eseistką, autorką m.in. powieści „Piaskowa Góra”, „Chmurdalia” i „Ciemno, prawie noc”. W „TP” nr 15/2013 publikowaliśmy szkic Stefana Riegera poświęcony jej pisarstwu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2013