Reklama

Ładowanie...

Żywe mumie

24.10.2022
Czyta się kilka minut
94-letnia mniszka buddyjska Gongga 11 kwietnia 1997 r. siadła po raz ostatni w pozycji medytacyjnej w swojej ulubionej świątyni w tajwańskim mieście Tainan. I wciąż tam siedzi.
Mumia mnicha Shinnyokai Shonina ze świątyni Dainichibo. Japonia. DOMENA PUBLICZNA / WIKIMEDIA
T

To zjawisko nie ma jednej nazwy i jednego wyjaśnienia. Przedstawiciele shingon, jednego z odłamów japońskiego buddyzmu, mówią o ­sokushin-jōbutsu – kontrowersyjnej doktrynie, wedle której można stać się Buddą we własnym ciele, a jedną z dróg prowadzących do tego stanu jest wygaszenie aktywności i zastygnięcie w bezruchu. Dżiniści, wyznawcy jednej z najstarszych żywych religii Indii, znają ślub ­samlekhana, polegający na całkowitym wyrzeczeniu się pokarmów i napojów, którego ukoronowaniem jest ­samadhi-marana, śmierć w stanie skupienia medytacyjnego. Praktyczni zachodni naukowcy stosują zaś termin ­automummification, koncentrując się, co łatwo im wybaczyć, na cielesnym aspekcie omawianej tu przemiany.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że wszystkie te nazwy i uzasadnienia...

21272

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]