Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nieludzka polityka

Nieludzka polityka

04.06.2018
Czyta się kilka minut
Na proteście niepełnosprawnych wygrały oba polskie plemiona. Rząd pokazał twardość, opozycja dostała amunicję, by oskarżać rząd o bezwzględność. Przegrali śpiący na materacach, cierpiący i zdesperowani.
Sejm, 25 maja 2018 r. MICHAŁ SZCZERBA / TWITTER.COM
Z

Zakończony przed tygodniem protest niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie to współczesna Polska w pigułce. Wszystko w nim widać jak na dłoni. Politykę, społeczeństwo, media. Rządzących i rządzonych. Pierwszoplanowych aktorów życia publicznego i tych, którzy działają w tle, ale pełnią ważne funkcje społeczne. Co więcej: wydarzenia w Sejmie wokół niepełnosprawnych i recepcja tego protestu to jak definicja Polski po prawie 30 latach niepodległości, w tym po ośmiu latach rządów PO i ostatnich dwóch i pół roku rewolucji, jaką wprowadził PiS. Trzeba się w tym lustrze przeglądnąć. Nawet jeśli zwierciadełko pokaże nam oblicze, jakiego nie chcemy oglądać.

To nie elektorat

Protest niepełnosprawnych i ich opiekunów ujawnił bowiem zaniedbania całego okresu III RP. Pokazał omijanie przez politykę (i publiczne pieniądze, które ona dzieli) tego, co słabe, bezradne, ale bardzo...

12261

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To w końcu jego dzieci, Wojtyłowi nominaci w przytłaczającej większości - taki oto monument, wyparcia się Ewangelii, odwrócenia plecami od najsłabszych, pomnik pychy, arogancji, obłudy, zakłamania, chciwości zbudowali polscy biskupi swemu świętemu mentorowi.

Pamiętam paskudne oblicze Polski późnokomunistycznej, tych żurnalistów od flekowania ludzi, ORMO, ZOMO, partyjnych nominatów, co jak się nie sprawdzili w hucie, szli na dyrektora opery. Potem wydawało się, że kraj ma jednak jakąś przyszłość: JPII, Solidarność, Wałęsa z Matką Boską w klapie, ujmowanie się za słabszymi - prawdziwa "S" zawsze o tym pamiętała, a nie tylko o tym, żeby górnicy zarabiali jeszcze więcej. Teraz się okazuje, że przyzwoitej Polski już nie ma i może nigdy nie było, byli tylko marzyciele w rodzaju Jacka Kuronia. Mamy Realpolitik: miliony dla kolesi, gierkowskie lotniska, z których nigdy nie wystartuje samolot, chamstwo i butę, pogardę dla każdego, kto nie swój. Jedyna różnica w stosunku do komunizmu, to ta, że dawni komuniści teraz się prowadzają po procesjach i błogosławią im biskupi. Alleluja i do przodu. Taka jest Polska i lepszej chyba nie będzie. Naród niewolników bajdurzących o wolności, a naprawdę kombinujących, co by tu dla siebie skręcić i jak śmieci wyrzucić do sąsiada.

kij czy drewno...

Być może jest taki kraj, gdzie chorzy i niepełnosprawni są oczkiem w głowie rządzących, ale ja nic o tym nie wiem. Ja tylko widzę nieprzebrane pokłady hipokryzji płynące z ich ust. Bo jak się ma polityka badań prenatalnych, aborcji, wypłacania gratyfikacji za urodzenie dziecka z ciężkimi nieodwracalnymi wadami i upośledzeniami, do zapewnienia godnego życia tym osobom i ich opiekunom. Ten protest miał ważną funkcję uświadamiająca i edukacyjną. On pokazał w świetle jupiterów, jak to jest urodzić i opiekować się upośledzonym i chorym dzieckiem. Być może wielu z potencjalnych rodziców takiego potomstwa dał on do myślenia. To nie jest przejaw cynizmu z mojej strony, cynizmem jest udawanie, że z 1200 zł emeryturki można zapewnić opiekę osobie starej i niedołężnej, o zasiłkach dla niepełnosprawnych w ogóle nie chce mi się pisać. Jakże mnie rozbrajają komunikaty o średnim wynagrodzeniu. Ja nie wiem z jakiego księżyca są brane, ale niech tam, propaganda musi być. Ja zakładam wariant optymistyczny. Babcia starowinka dostaje 1200 na rękę emeryturki, mieszka z córką i zięciem, oboje pracują, a na konto im wpływa miesięcznie po 2000 tysiące. Muszą wynająć opiekunkę do babuni, bo ona już sobie herbatki sama nie zrobi, nawet do kibelka potrzebuje pomocy. Wariant optymistyczny to 1500 na miesiąc dla opiekunki, do tego leki, pampersy i takie tam jak jedzenie…. . Zakład opiekuńczy to wydatek co najmniej 3000 zł. Jeśli komuś wydają się naciągane te kalkulacje i mało optymistyczne, niech sam sobie je sporządzi na własny użytek. Nie żyjemy w świecie gdzie akceptuje się upchanie staruszka na zapiecku, czy upośledzonego dzieciaka w zimnej komórce. Te standardy do niedawna bardzo powszechne, dziś przez państwo i jego propagandę bardzo napiętnowane. Weźcie się ogarnijcie i coś zróbcie - powiadają. Bo jak nie to was wyprostujemy. Jednak mimo wszystko nie jest tak źle, zrobiliśmy ogromny krok w dobrą stronę, niewiarygodnie poprawiliśmy komfort życia niepełnosprawnych w minionych 20 latach. Dziś można poruszać się bez przeszkód architektonicznych, załatwiać sprawy urzędowe, korzystać z udogodnień technicznych itp. Urodziłem się w czasach gdy ułomne dzieci szybko umierały a te, którym dane było dożyć wieku młodzieńczego pasały krowy i gdzieś kontem na wsi egzystowały pracując za utrzymanie. Nie było ich widać w przestrzeni publicznej, byli uwiezieni, uzależnieni, wykorzystywani i poniżani. Nikt się nimi nie przejmował, ci w przytułkach mieli chyba jeszcze gorzej, niż ci ulokowani na wsi. Przytułki prowadzone przez kościół wcale nie były lepsze od świeckich, może nawet gorsze. Możemy sobie pisać w nieskończoność o miłości bliźniego, empatii i takich tam szlachetnych odruchach serc i umysłów, ale gdy w pociągu przysiądzie się do nas śmierdzący menel, zbiera się nam na wymioty i szlak nas trafia, wcale się z tym nie kryjemy. Tacy jesteśmy, nic na to nie poradzimy, reagujemy agresją na inność, nic tego nie zmieni.

Jako potwierdzenie tego co Pan napisał, właśnie przeczytałem informację o 55 letniej kobiecie z Katowic , która otruła swą ok 30 letnią córkę z porażeniem mózgowym sama powiesiła się w łazience. Zostawiła list, nie radziła sobie finansowo. Czy takie informacje docierają do różnego autoramentu posłów (Żelków, Terleckich Sellinów i innych), Premierów, także uwielbiających spływy i pokazujących pazurki, arcy wielebnych biskupów mających przekonanie, że protest w Sejmie był rozgrywką partyjną (także Głódzia z jego złoconymi barierkami w pałacu emerytalnym), Prezydenta, tak uwielbiającego hopsać z młodzieżą, wszystkich którzy pluli w internecie na te biedne rodziny próbujące zwrócić uwagę możnych tego Kraju na swe problemy? Czy ktoś "pochyli się" nad takimi matkami? To jest zgroza, kobieta zostawiona sama ze swym problemem, chwyta się ostatecznego rozwiązania.

Ludzie dobrzy, tu nie chodzi jak jest źle, tylko co zrobić żeby tak nie było!

Zrozumiałam oczywiście moralne przesłanie Pana artykułu, natomiast chyba nie ma Pan pomysłu a tylko poczucie niesmaku.Wierzę w Pana dobrą wolę i wiem, że mimo potknięć robił Pan dobrą robotę w rządzie Donalda Tuska . Obecnie sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Czeka nas bój o wybory samorządowe. Na tym szczeblu chyba trochę łatwiej o porozumienie i wypracowanie zachowań w efekcie skutkujących zwiększeniem tego ludzkiego wymiaru polityki, o którym Pan pisze. Dlatego w naszym śląskim Oddziale KODu stworzyliśmy program edukacyjny, którego celem ma być zwiększenie obywatelskiej świadomości, a poprzez to frekwencji w samorządowych wyborach. Wierzymy że ludzie świadomi wybiorą mądrych polityków, a przede wszystkim odrzucą populistów. A wtedy wiele rzeczy będzie możliwych. W ramach naszej akcji zapraszamy na spotkania ludzi społecznie wrażliwych, od których można się uczyć zachowań proobywatelskich. Może będzie Pan kiedyś na Śląsku i uda się zorganizować spotkanie? Pozdrawiam serdecznie

Pozazdrościć inicjatywy. gratulacje. Co do wyborów samorządowych mam bardziej pesymistyczne podejście. Sytuacja w Polsce zrobiła się taka, że nieważne, według mnie, na kogo wyborcy zagłosują. Ważne, kto te głosy policzy, a potem kto przyklepie ważność i uczciwość wyborów. I tu tkwi problem, za grosz nie mam zaufania do uczciwości obecnie rządzącej ekipy. Kontredans już się zaczął. Od wczoraj poszło hasło, co widać i słychać, na umniejszanie i niszczenie mediów niezależnych. Widać, kolano nie zabierało prezesowi całego czasu.

KOD wspólnie z Fundacją Batorego podjął również akcję Obywatelską Kontrola Wyborów.Szczegóły są na stronie KOD u w każdym mieście. Można się dołączyć, zapraszamy! Nie tak łatwo z nami! Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]