Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Najsłabszy powinien być VIPem

S. MAŁGORZATA CHMIELEWSKA: Istnieje „przemoc pomocowa”. Ludzie, którzy nie mają do czynienia z potrzebującymi na co dzień, mówią: damy pomoc rzeczową, a nie gotówkę, bo wiemy lepiej.

Reklama

Najsłabszy powinien być VIPem

Najsłabszy powinien być VIPem

14.05.2018
Czyta się kilka minut
S. MAŁGORZATA CHMIELEWSKA: Istnieje „przemoc pomocowa”. Ludzie, którzy nie mają do czynienia z potrzebującymi na co dzień, mówią: damy pomoc rzeczową, a nie gotówkę, bo wiemy lepiej.
Fot. Grażyna Makara
Fot. Grażyna Makara
P

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Dobrze Siostra sypia?

S. MAŁGORZATA CHMIELEWSKA: Artur, mój przybrany 32-letni syn, ma oprócz autyzmu i niepełnosprawności intelektualnej padaczkę lekooporną. Od ponad 30 lat, czyli od kiedy do mnie trafił, ktoś musi spać obok niego.

Ktoś, czyli Siostra.

Jeśli jestem w domu, to tak. Artur ma często ataki padaczki właśnie w nocy. Każdy ma swój świat, ale świat Artura – człowieka z głębokim autyzmem – różni się bardzo od tego naszego. Na przykład słucha w nocy radia, i to naraz z trzech odbiorników! Od tego naprawdę można oszaleć.

Ze względu na Artura, ale też z powodu lat spędzonych w pracy z bezdomnymi, przyzwyczaiłam się do nocnego trybu życia. Kładę się bardzo późno. A Artur czeka.

Czeka, aż Siostra położy się obok niego.

Żyje w ustawicznym lęku, że go opuszczę. Prawdopodobnie dlatego, że na...

20730

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dzięki wszystkim, Redaktorowi, Siostrze, TP - za ten artykuł. Wzruszyłam się. Ale czy wzruszą się i dadzą przekonać też ci, którzy decydują w sprawie tych protestów? I zawrócą z obranej obecnie drogi?

Oj siostrzyczko, siostrzyczko czyżby chciała Siostra zostać wrzodem na dupie zdrowej tkanki kościoła hierarchicznego? Jestem pod wrażeniem Siostry słów, postawy i przemyśleń, w stu procentach je podzielam. Postulat aby dać do ręki opiekunom pieniądze a nie gadżety, jest jak najbardziej słuszny. Ustawa o pomocy rzeczowej jest uknuta na komunistycznym myśleniu, że władza wie lepiej. W cieniu tej ustawy ręce zacierają wszelakiego rodzaju kombinatorzy i manipulatorzy żądni szybkiego zysku. Będą oferować graty o zawyżonej cenie, tak jak jest obecnie ze sprzętem rehabilitacyjnym refundowanym przez NFZ. Nie wiem, ale może trzeba pojechać do tego naszego prezydencika, albo Siostra jakoś się wepchnie na audiencję do Prezesa i powie co o tym myśli. Też jestem zdania, że nie można wymagać od własnych dzieci , aby zajęły się upośledzonym rodzeństwem. Gdyby tak można obarczyć opieką , albo choćby jej kosztami osoby publiczne, optujące za zmuszaniem innych do heroizmu, było by ciekawie. Swoją drogą to my sami glosowaliśmy na takiego Piętę i jemu podobnych, mamy wiec to na co zasługujemy. Podobnie jak polityków, rozpaskudzamy księży, oni też trzymają z bogatymi i zdrowymi. Zrobili sobie niezły biznesik z odwiedzin chorych. Tam gdzie czysto i dostatnio, a koperta zasobna, posiedzi pomodli się, kawkę wypije i o dupie Maryni porozmawia z domownikami. Gdzie smród i bieda idzie niechętnie, nawet w pięć minut obskoczy. Nie miałem pojęcia, że ceremoniał takich odwiedzin jest aż tak elastyczny. To wszystko są jednak duperele, bo gdy czytam, słyszę historie prawdziwe, o zmaganiu się z chorobą, starością, ułomnością opiekunów, to sobie myślę, że nie mam tak źle, dzisiaj całą noc przespałem i mogłem iść do pracy wypoczęty, nic mnie nie wkurza i nie jestem zgryźliwy dla otoczenia. Fajne są takie spokojne dni, choć zawsze coś zaprząta mi głowę, jaka będzie kolejna noc, jaki będzie koniec i jak długo jeszcze potrwa mordęga.

hierarchicznego"? Coś jest na rzeczy, choć Kościół w swej istocie, nie hierarchami, a świętymi stoi. I jest to przede wszystkim wspólnota wiary Chrystusowej, złączona w nadziei Jego ponownego przyjścia i w miłości do Niego i wzajemnej wobec siebie. Hierarchia Kościoła ma charakter drugorzędny, pomocniczy. A że przez wielu (t to samych hierarchów) jest przedstawiana jako istotna-to jest to perwersja "uczonych w Piśmie", którzy z jednej strony chcą splendorów kapłańskich i chwały Syna Bożego, a z drugiej strony gorszą się samym Chrystusem Ukrzyżowanym. Dlatego tworzą ów "pluszowy krzyż"-herezję hierarchicznego(poza-Chrystusowego) dostępu do Boga, przejaskrawiony kult maryjny, który ma przesłonić samego Chrystusa, teologizację Szatana jako alternatywnego Boga, z którym "trzeba walczyć"-w duchu marksistowskiej "walki klas", gdzie porzuca się cywilizacyjną siłe racjonalnego argumentu na rzecz barbarzyśkiego argumentu przemocy-zaprzeczając tym samym istocie Kościoła. Ale święci Kościoła, z reguły mieli problemy z tą "zdrową" tkanką hierarchi. Z tym że teraz mamy ewangelicznie "chorego" papieża Franciszka i cały rzymsko-hierarchiczny układ Kościoła przeżywa "wstrząsy wtórne"-po reformatorze "sługi najmniejszego" sprzed 800 lat. Ale że Franciszek jest teraz "na wierzchu" kościelnej hierarchii, to Siostrze Małgorzacie żaden hierarcha-pluszak raczej "nie podskoczy"(?)

dobrze ze są tacy ludzie

Czyli powtórka z Apostoła, który wyznał; "pragnę nic więcej nie umieć, jak tylko Chrystusa Ukrzyżowanego". Bracia Rodacy i Bracia w Świętej Wierze Katolickiej-jeżeli zabiegacie o ojczyznę w honorze Chrystusa Króla, to nie zapominajcie o najsłabszych, o tych, co nie tylko kija bejsbolowego nie uniosą, ale nawet większego transparentu na demonstracji. A splendory Królowej Polski, są wpisane w wybór Bogarodzicy, która mówi "tak" dla Ukrzyżowanego Syna.

za ten artykuł. Przy okazji zwrócę uwagę na kolejny smutny fakt. Otóż poraża świadomość, że potrafimy zabezpieczyć jako społeczeństwo ofiarnych ludzi do opieki nad osobami z niepełnosprawnością a nie jesteśmy w stanie jako państwo wyposażyć ich w odpowiednie narzędzia (prawodawstwo, pieniądze oraz inną niezbędną pomoc). Szczęść Boże, Siostro Małgorzato.

Dokładnie, Siostro Małgorzato. Właśnie najsłabszy. A kto jest najsłabszy? Nienarodzone dziecko, na którym chce się dokonać aborcji, np. na takim przyszłym Arturze. Ja widzę, że mamy pierwszy rząd, który po katolicku stara się ograniczyć żniwa aborcji. Kto najsłabszy w następnej kolejności? Narodzone dzieci. Wszak sam Św. Augustyn pisze, że największą słabością świata jest słabość ciała dziecka. Czy rząd nie zajmuje się narodzonym dziećmi? Wszak daje 500 zł na drugie dziecko – no sorry, ale jeszcze chyba nie jesteśmy na tyle zamożnym krajem, by dawać na każde dziecko. W następnej kolejności mogą być niepełnosprawni, ale tutaj mam skromny apel do różnych przyczajonych grup zawodowych i innych: nie wyciągajcie pierwsi ręki, by wyrwać jak najwięcej od tego „katolickiego” rządu. Dajcie pierwszeństwo niepełnosprawnym. Szanowna Siostro, niech Siostra umożliwi dalszą pracę temu rządowi przez następne 4 lata , to może doczekamy się 500+ dla niepełnospr. Po co ciskać pretensjami i roszczeniami jak kamieniami? Niech Siostra poprzestanie na swym pięknym miłosierdziu, a ciężar kamieni w rękach okaże się zbyteczny. P.S. Szanownym Internautom za pochlebne komentarze z góry dziękuję (nie są tu potrzebne). Jestem ciekaw tych nienawistnych…

Szanownemu Panu, że w bogatej dyskusji na temat aborcji, która toczy się w TP, często podnosi się argument, że zakazowi aborcji nie towarzyszy rodzicom adekwatna pomoc państwa w wychowaniu dzieci z niepełnosprawnością a później pomoc w ich dorosłym życiu. Obecne wsparcie finansowe jest daleko niewystarczające i nieodpowiednio dystrybuowane. Stąd apel Szanownego Pana do Siostry Małgorzaty o poparcie wyborcze dla rządu na kolejną kadencję uważam, delikatnie mówiąc, za bardzo niestosowny. Mój komentarz nie jest ani pochlebny, ani nienawistny, więc pewnie nieciekawy dla Szanownego Pana :) Pozdrawiam.

Ręce i nogi opadają w zetknięciu z taką mentalnością.

Wolę nie podejrzewać...

Trudno żeby cokolwiek nie opadało kiedy czyta się takie brednie. Szanowny, kiedy te bzdury wypisuje, rozumiem, cały sztywny, na baczność, w pełnej gotowości , drzewiec od sztandaru pod pachą? Portret zasłużonego prezia przed oczętami? W uszach słuchawki z matactwami i kłamstwami wyznaczonych aparatczyków pisowskich?

Jedynymi portretami w moim mieszkaniu są portret Jezusa Chrystusa i Maryi, jego Matki. Ale nie staję przed nimi na baczność, wręcz przeciwnie - czuję się przy nich jak wśród starszych przyjaciół. Fakt, często teraz mam słuchawki na uszach - słucham dużo muzy deep house, np. Robina Schultza - polecam.

A czy kropla w morzu jest czymś ciekawym? To a 'propos Pańskiego komentarza...

a nie urazić - kropla drąży skałę :) Poza tym Szanowny Pan sam napisał, że ciekaw jest tylko nienawistnych komentarzy. Wyciągnąłem stąd bezpośredni wniosek. Pozdrawiam.

za pozdrowienie. Już mi lepiej

różne są potrzeby, różne zaniedbania, różne ich przyczyny - ale kto się spodziewa po rządzącej dziś Polską bandzie kołtuńskich obłudników, bezczelnych i aroganckich cwaniaków uczciwego i współczującego podejścia do tematu, grzeszy naiwnością absolutną

Papież Franciszek w swoim nauczaniu podkreśla znaczenie tych prostych a zarazem ważnych słów. Człowiek przyzwoity - zdecydowana większość ludzi chorych i ich opiekunowie do nich należy - potrafi używać słów jak wyżej. Wygląda na to, że ci, którzy okupują Sejm już niekoniecznie. Tam nikt nie powie "dziękujemy za to co dostaliśmy i prosimy o więcej". Szkoda, że siostra Małgorzata podobnie jak ojciec Ludwik i paru innych ważnych ludzi w Kościele nabrali wigoru w popieraniu grup walczących o swoje prawa dopiero teraz gdy PiS doszedł do władzy. Nikt z nich nigdy nie poparł publicznie osób pokrzywdzonych na skutek złodziejskiej reprywatyzacji w Warszawie. Oj nie tak wygląda prawdziwa cnota. Tak wygląda prawdziwa hipokryzja. Mam nadzieję, że znajdą się pieniądze na dalsze świadczenia dla ludzi chorych. Bo jak nie ten rząd to który ?

rodziału na biedę i bogactwo i afirmacji finansowego pasożytnictwa na ludzkiej pracy, w geście daru auta (co prawda używanego) dla Wspólnoty s. Małgorzaty, dostępił swoistej absolucji w słowach Siostry, a nie tak dawno-także i ks. A. Bonieckiego. Czyli-nawet Łotr może dostąpić łaski za stosunkowo "mierną rekompensatę" swych zbrodni-paru słów skruchy tuż przed śmiercią. Wspólnota biedaków pod opieką Siostry, może być ostatnim ratunkiem dla wielu potępieńców z wielką kasą...

Siostro Małgorzato, jak to dobrze, że Siostra jest!!! Że mogę zawsze powołać się na Siostry autorytet, wskazać jako przykład bezbrzeżnego miłosierdzia i miłości bliźniego. Jam przy Siostrze taka maluczka...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]