Nie wystarczy reagować, trzeba przeciwdziałać

Kiedy przełożeni kościelni dowiadują się o wykorzystaniu seksualnym, którego sprawcami są duchowni, mogą zachować się na cztery sposoby...
Czyta się kilka minut

Po pierwsze, mogą zaprzeczać: odmówić badania sprawy, minimalizować jej charakter, ignorować bądź obwiniać ofiary. Po drugie, mogą zareagować: ustanawiając komisje do weryfikacji takich skarg, zapewniając ofiarom pomoc, a duchownych--przestępców odsuwając od kontaktu z nieletnimi, a nawet laicyzując. Po trzecie, mogą działać proaktywnie i prewencyjnie, reformując struktury formacji w taki sposób, aby zminimalizować ryzyko wyświęcenia na księży osób z zaburzoną orientacją psychoseksualną. Po czwarte, mogą wprowadzić inicjatywy oparte na strategicznym planowaniu oraz zasadach postępowania, tak aby nie tylko słaba selekcja kandydatów do kapłaństwa, ale również struktury władzy kościelnej i mentalność korporacyjna nie przyczyniały się do "zamiatania spraw pod dywan" bądź "zaradzania kryzysowi" jedynie w celu uniknięcia zgorszenia.

Sprawa szczecińska pozostaje otwarta zarówno z prawnego, jak duszpasterskiego powodu. Nie chodzi

o doprowadzenie księdza D. "na szafot" - chodzi o zdrowie psychiczne, duchowe i moralne tych, którzy czując się przez niego wykorzystani, zostali pokrzywdzeni postępowaniem prokuratury i nie są pewni, czy Kościół stoi teraz po ich stronie. Bezpieczeństwo, którego tak bardzo potrzebują ofiary wykorzystania seksualnego, to coś więcej niż niebycie molestowanym. Pouczające w tym względzie powinny być inne przypadki, o jakich słyszeliśmy w ostatnich latach, a także ostatnie przemówienia i gesty

Benedykta XVI w stosunku do ofiar.  Proces kanoniczny księdza Andrzeja jest w toku; on sam do niczego się nie przyznaje. Nie wydając wyroku, pozostaję jednak zdziwiony postawą prokuratury. Doświadczenie kliniczne i życiowe podpowiada mi, żeby sprawy nie uważać za wyjaśnioną. Ofiarom należy się prawda...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2009