Reklama

Nie wie lewica, jak gonić prawicę

11.03.2008
Czyta się kilka minut
...I nie musi się tym martwić. Dziś nie ma wyborcom nic do zaproponowania. Za kilka lat też nie będzie miała. Ale oni i tak będą chcieli jej wierzyć.
D

Dla polskiej lewicy wędrówka przez pustynię jeszcze się nie skończyła. I choć na pewno to nastąpi, nie bardzo wiadomo, kiedy. Sondaże, jakie są, każdy widzi. Lewica ponadto nie wypracowała języka, którym umiałaby się komunikować ze społeczeństwem. Co więcej: nie zna odpowiedzi na pytanie o własną tożsamość. Dlatego w mediach na pierwszy plan wysuwają się nie poważne dyskusje, ale trzaski i kłótnie.

W LiD wciąż trwa szukanie winnych słabego wyniku w ubiegłorocznych wyborach - inaczej być nie może, skoro nie nastąpiła zmiana liderów, która stanowiłaby jakieś nowe otwarcie i przeniosła dyskusję na nowe tory. Wycofanie się Aleksandra Kwaśniewskiego było gestem znamiennym, nie on jednak bierze odpowiedzialność za notowania LiD.

Politykom SLD i SdPl coraz bardziej doskwierają Demokraci, którzy najpierw długo grymasili na życiorysy kolegów z tamtych...

9485

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]