Reklama

Ładowanie...

Lewica i dylematy

18.09.2007
Czyta się kilka minut
Czas LiD dopiero nadejdzie - zapewniają jego politycy. W starciu gigantów - PO oraz PiS - ugrupowanie posklejane z kilku partii nie ma czego szukać. Celem jest przetrwanie.
rys. MIROSŁAW OWCZAREK
-

- Jesteśmy jak ta szlachta, która poobijana wraca z różnych wojen. Ten nie ma buta, tamten ma wyszczerbioną szablę - mówi w rozmowie z "TP" Marek Borowski, jeden z liderów LiD. - Ale nie poddajemy się.

To pospolite ruszenie ma się stać profesjonalną formacją, a może nawet jedną partią. Na razie LiD nie ma nawet biura, poszczególne partie urzędują w dotychczasowych siedzibach. Kampania wyborcza zastała polityków LiD na wakacjach, tudzież przy pisaniu programu. LiD musi rozwiązać łamigłówkę list wyborczych tak, by koalicja się nie rozsypała. Szczęśliwie epopeję Leszka Millera, który urażony opuścił SLD, przyćmiły emocje towarzyszące układaniu list PO.

Odejście Millera, a także Marka Dyducha to pewnie to, o czym po cichu marzył Wojciech Olejniczak. Jednak atmosfera, w jakiej odchodzą starzy działacze, wcale nie pomaga LiD-owi. Z nimi mogą odejść...

10280

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]