Nie ufaj bratu

Kanadyjska rysowniczka Emilly Carroll świetnie wykorzystuje internetową przeglądarkę, by snuć historię grozy.
Czyta się kilka minut

Internetowe opowieści obrazkowe można tworzyć na dwa sposoby. Albo robimy po prostu klasyczny komiks i wrzucamy go do sieci, albo tworzymy taką historię, której narracja będzie dostosowana do percepcji internauty. Emilly Carroll, z wykształcenia rysowniczka specjalizująca się w animacji, stosuje tę drugą metodę. Artystka uwielbia historie grozy, bo - jak przyznaje - nasiąknęła nimi w dzieciństwie. Prowadziła internetowy dziennik, w którym rysowała swoje sny ("Dream Journal"), tworzyła także ilustracje, ale to nie one, tylko krótka obrazkowa nowela "His face all red" (opublikowana na www. emcarroll.com/comics/faceallred/01.html) przyniosła jej w tym roku nominację do Joe Shuster Awards - nagrody kanadyjskiego stowarzyszenia twórców komiksowych.

Scenariusz nie powala oryginalnością. W XIX-wiecznej wiosce kanadyjskiej dwójka braci pasterzy musi udać się do lasu, aby pokonać mieszkającą w nim bestię, która pod osłoną nocy dziesiątkuje owce. Jeden z nich wraca z puszczy niepokojąco odmieniony. Wrażenie robi sposób przedstawienia tej klasycznej historii. Carroll stosuje subtelną kreskę, którą dopełnia łagodna kolorystyka. Ale nade wszystko autorka każe nam zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia czytelnicze. Papierowe komiksy czytamy od lewej do prawej, w "His face all read" - z góry na dół. Dodatkowo autorka wprowadza pewną rytmikę (w końcu to animatorka) następujących po sobie kadrów. Stosuje zawieszenia akcji, przestoje, wizualne niedopowiedzenia. Jest doskonale świadoma, że internetowy czytelnik będzie posłusznie kierował swoje oko w dół strony. I sprawnie wykorzystuje możliwości przeglądarki, by zbudować atmosferę grozy, a ponadto całkowicie zapanować nad czytelnikiem, odpowiednio dozując mu emocje. Okazuje się, że w przypadku opowieści grozy komiks internetowy może dać twórcy większe możliwości niż papier.

Emilly Carroll, His face all red, www.emcarroll.com/comics/faceallred/01.html

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2011

Artykuł pochodzi z dodatku Książki w Tygodniku 5/2011