Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nie ufaj bratu

Nie ufaj bratu

10.05.2011
Czyta się kilka minut
Kanadyjska rysowniczka Emilly Carroll świetnie wykorzystuje internetową przeglądarkę, by snuć historię grozy.
I

Internetowe opowieści obrazkowe można tworzyć na dwa sposoby. Albo robimy po prostu klasyczny komiks i wrzucamy go do sieci, albo tworzymy taką historię, której narracja będzie dostosowana do percepcji internauty. Emilly Carroll, z wykształcenia rysowniczka specjalizująca się w animacji, stosuje tę drugą metodę. Artystka uwielbia historie grozy, bo - jak przyznaje - nasiąknęła nimi w dzieciństwie. Prowadziła internetowy dziennik, w którym rysowała swoje sny ("Dream Journal"), tworzyła także ilustracje, ale to nie one, tylko krótka obrazkowa nowela "His face all red" (opublikowana na www. emcarroll.com/comics/faceallred/01.html) przyniosła jej w tym roku nominację do Joe Shuster Awards - nagrody kanadyjskiego stowarzyszenia twórców komiksowych.

Scenariusz nie powala oryginalnością. W XIX-wiecznej wiosce kanadyjskiej dwójka braci pasterzy musi udać się do lasu, aby pokonać mieszkającą w nim bestię, która pod osłoną nocy dziesiątkuje owce. Jeden z nich wraca z puszczy niepokojąco odmieniony. Wrażenie robi sposób przedstawienia tej klasycznej historii. Carroll stosuje subtelną kreskę, którą dopełnia łagodna kolorystyka. Ale nade wszystko autorka każe nam zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia czytelnicze. Papierowe komiksy czytamy od lewej do prawej, w "His face all read" - z góry na dół. Dodatkowo autorka wprowadza pewną rytmikę (w końcu to animatorka) następujących po sobie kadrów. Stosuje zawieszenia akcji, przestoje, wizualne niedopowiedzenia. Jest doskonale świadoma, że internetowy czytelnik będzie posłusznie kierował swoje oko w dół strony. I sprawnie wykorzystuje możliwości przeglądarki, by zbudować atmosferę grozy, a ponadto całkowicie zapanować nad czytelnikiem, odpowiednio dozując mu emocje. Okazuje się, że w przypadku opowieści grozy komiks internetowy może dać twórcy większe możliwości niż papier.

Emilly Carroll, His face all red, www.emcarroll.com/comics/faceallred/01.html

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]