Reklama

Ładowanie...

Nie tylko Alaska. Rosyjskie kolonie w Ameryce

z Alaski, Kalifornii i Hawajów
30.05.2022
Czyta się kilka minut
Kiedyś Rosjanie docierali aż do Kalifornii i na Hawaje. Pójdźmy śladami ich dawnych kolonii.
Festiwal „Święto Plonów” w kalifornijskim Fort Ross, 18 października 2017 r. Fot. GEORGE ROSE / GETTY IMAGES
R

Rosyjska obecność w Ameryce Północnej kojarzy się głównie z Alaską. Mało kto wie, że w pierwszej połowie XIX w. Rosjanie skolonizowali także część Kalifornii oraz podjęli próbę osiedleńczą na Hawajach. Jak dziś prezentuje się dziedzictwo carskich poddanych w niegdyś najdalszych posiadłościach Rosji? Jak współcześni patrzą na tę kolonialną historię? Co z niej zostało?

Ekspansja za ocean

Brzegi Alaski zostały „odkryte” dla Rosjan podczas słynnej Wielkiej Wyprawy Północnej z lat 1733-43 pod dowództwem Duńczyka Vitusa Beringa. Dziś wiemy jednak, że pierwszym rosyjskim żeglarzem, który dopłynął do Ameryki już w 1648 r., był kozak Siemion Dieżniew.

Regularna kolonizacja zaczęła się dopiero pod koniec XVIII w., a jej rozwój ­zapewniło powstanie w 1799 r. Kompanii Rosyjsko-Amerykańskiej. Z jej nadania władzę nad nową kolonią przejął pierwszy gubernator Aleksandr...

23308

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]