Reklama

Nie odbierajcie mu tego odznaczenia

Nie odbierajcie mu tego odznaczenia

15.02.2016
Czyta się kilka minut
Jeśli „spór o liczby” miał w sobie coś z absurdu, to pomysł odebrania Janowi Tomaszowi Grossowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP jest ponury.
Z

Zaczęło się od artykułu Jana Tomasza Grossa w „Die Welt” o stosunku Polaków do uchodźców. Napisał, że Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców. Więcej?! – krzyknęliśmy urażeni – ależ skąd, zabili mniej Żydów, więcej Niemców. Mniejsza, że Gross nie napisał tego dla „Die Welt”, ale dla „Project Syndicate”, a „Die Welt” artykuł jedynie przedrukował (pisze o tym Michał Okoński w „Temacie Tygodnika”). Mniejsza, że uzasadnienie tego twierdzenia w obszernym odnośniku nie jest, zdaniem innych historyków, wystarczające. Mniejsza, bo przerażający jest sam ten spór o liczby.

Bo czy jeżeli Polacy zabili mniej Żydów niż Niemców, to wszystko jest w porządku? Jak się ma obrona wobec agresora, okupanta, wykonawcy obłędnego planu eksterminacji narodu, do zabicia czy oddania na zabicie człowieka bezbronnego, osaczonego, zaszczutego, albo do zabicia uratowanego z zagłady rozbitka?...

4575

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To już nudne, ale mam ochotę dziękować po każdym niemal artykule w "Tygodniku" :)

To bardzo cenny głos w sprawie, która mnie smuci. Nie rozumie postępowania prezydenta i rządu. Jeśli to zrobią będzie można powiedzieć, ze mamy do czynienia z cenzurą :( Mam nadzieję, że ta spirala zostanie zatrzymana.

Nie odbiera się nagród jeśli ktoś dostał Oscara a potem nakręcił już sam chłam klasy B, to się go krytykuje, można się litować czy dziwić ale statuetki mu się nie odbiera a aktu nie anuluje. I gdy ktoś nagrodzony Noblem za odkrycie epokowe dla medycyny, a z czasem staje się wrednym rasistą, też spuszcza się zasłonę miłosierdzia. Boję się tego rewolucyjnego definiowania wszystkiego od nowa według jedynej słusznej opcji.

Odbrązawianie polskiej historii, jak rozumiem, ma się odbywać w sposób wybiórczy i akceptowany przez salon ? To, że pierwszy z w/w (często) leje wodę, a drugi opiera się na faktach wydaje się nie mieć większego znaczenia. Sądzę jednak, że należy okazać daleko idącą wyrozumiałość dla pana profesora Grossa. Gdyby pan profesor w Princeton pisał o polskich Sybirakach to pewnie musiałby pożyczać na chleb. Publikując prowokacyjną książkę o zbrodni w Jedwabnem Gross zyskał sławę i pieniądze. Jakie to proste, jakie to zwyczajne, jakie to ludzkie.

Gross to nie żaden historyk tylko skandalista, którego jedynym celem było szkalowanie i rozdmuchiwanie marginalnych wydarzeń. Gdzie tu jakakolwiek rzetelność?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]