Reklama

Nic się nie stało?

Nic się nie stało?

23.06.2006
Czyta się kilka minut
Sprawa już jest zakończona i w mediach zapanował spokój. Pisać nie ma o czym, skoro zniknęła groźba warszawskiej manifestacji górników. Zawartością i konsekwencjami podpisanych porozumień będą się zajmowali fachowcy, ale dla opinii publicznej nie będzie to już żaden sensacyjny wątek.
C

Czy rzeczywiście? Czuję głęboki niepokój. Coś się zdarzyło bardzo ważnego i bardzo niedobrego, co nawet nie zostało nazwane po imieniu - ani - tym bardziej

- zakwalifikowane. Tak, zakwalifikowane w kategoriach etycznych i obywatelskich, daleko odbiegających od ekonomicznej i taktycznej sfery całego tego wydarzenia. I co - mimo że na razie zakończone "szczęśliwie", bo zanim urzeczywistniły się groźby - w żaden sposób usprawiedliwione być nie może.

Istota całej niby to zamkniętej sprawy polega przecież na podjętej i zapowiedzianej publicznie (i to wiele razy) decyzji: jak nie dostaniemy żądanych pieniędzy w podanych przez nas kwotach, zdemolujemy Warszawę. Destrukcja z góry przyzwolona obejmie także ofiary w ludziach - atakowana będzie policja. I żeby było zupełnie jasne: nie będzie to manifestacja wydziedziczonych, słabych, wykluczonych i...

2755

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]