Nic nie jest przesądzone

John McCain i Barack Obama: czy jeszcze rok temu ktokolwiek przy zdrowych zmysłach mógł przypuszczać, że to oni będą walczyć o prezydenturę? O pierwszym mówiono, że jego czas już minął, o drugim - że jeszcze nie nadszedł.
Czyta się kilka minut

Obaj startowali w prawyborach Republikanów i Demokratów jako outsiderzy. McCain - indywidualista, który chodzi własnymi drogami. Obama - niedoświadczony polityk, o którym mało wiadomo. Pierwszy miał wielu wrogów we własnej partii. Drugiego nawet partyjna rywalka nie chciała z początku traktować poważnie.

A Amerykanie? Amerykanie są w dołku. Mają poczucie, że kraj zmierza w złym kierunku. I dlatego postawili na kandydatów, którzy wyraźnie się odcinają od obecnego status quo.

Czas na zmianę - woła przystojny czarnoskóry senator, który proponuje nowy, "oddolny" styl uprawiania polityki, chce jednoczyć i inspirować do działania. - Jestem kandydatem na miarę XXI w., synem Kenijczyka i białej kobiety z Kansas, jeśli ja mogłem, to wy też możecie - mówi Obama do rozentuzjazmowanych tłumów.

Tak, jestem politykiem starej daty - powtarza weteran wietnamskiej wojny. McCain mówi rzeczy niepopularne, patrząc prosto w oczy. Na jego wiecach nikt nie tańczy. - Bierzcie mnie takiego, jakim jestem. U mnie nie ma znaków zapytania. Będę załatwiać sprawy uczciwie, tak jak dawniej załatwiali je politycy z kręgosłupem.

Na pierwszy rzut oka może się zdawać, że Republikanie nie mają szans wygrać tych wyborów. Notowania urzędującego jeszcze George’a Busha są równie kiepskie jak kurs amerykańskiej waluty - a to tylko jeden z wielu argumentów przemawiających za Obamą. Ale sukces Obamy wcale nie jest przesądzony. W momentach kryzysu ludzi często paraliżuje strach. McCain to człowiek sprawdzony. Obama pozostaje wielkim znakiem zapytania.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2008